Czy Polska wchodzi właśnie na ścieżkę znaną z Izraela — państwa, które nie przewiduje krajowego małżeństwa jednopłciowego, ale od lat rejestruje takie związki zawarte za granicą? Kto dziś w praktyce wyznacza granice instytucji małżeństwa: ustawodawca czy sądy?
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
TSUE nie zmienił wprost prawa, ale uruchomił proces
Wyrok TSUE wywołał w Europie silne polityczne i prawne reperkusje nie dlatego, że wprost nakazał wszystkim państwom członkowskim legalizację małżeństw jednopłciowych. Trybunał przyjął szeroką wykładnię obowiązku uznawania skutków małżeństwa osób tej samej płci, jeśli zostało ono legalnie zawarte w innym państwie Unii. W praktyce oznacza to, że nawet państwo, które we własnym prawie takiej instytucji nie przewiduje, może zostać zobowiązane do honorowania określonych konsekwencji prawnych takiego związku. Jak pisaliśmy już wcześniej, wyrok „nie wymusza wprost legalizacji małżeństw jednopłciowych”, ale „nakazuje honorowanie skutków prawnych takiego związku w kontekście prawa unijnego”.
To właśnie ten mechanizm budzi największe kontrowersje. Czy można utrzymać krajową definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a jednocześnie zostać zmuszonym do uznawania zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci? Na poziomie teoretycznym brzmi to jak próba pogodzenia ognia z wodą. Na poziomie sądowym okazuje się jednak całkiem realnym scenariuszem.
Abp. Marek Jędraszewski: Państwo, które legalizuje związki partnerskie, uchybia obowiązkowi ochrony małżeństwa jako dobra wspólnego [TYLKO U NAS]
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
NSA zrobił krok, który jeszcze niedawno wydawał się niemożliwy
To, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się sporem akademickim, 20 marca 2026 r. przybrało bardzo konkretny kształt. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz decyzję kierownika USC m.st. Warszawy odmawiającą transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa dwóch obywateli polskich. NSA zobowiązał urząd do dokonania wpisu w terminie 30 dni od zwrotu akt administracyjnych. Sprawa dotyczyła dwóch Polaków, którzy zawarli małżeństwo (zgodnie z prawem niemieckim) w Berlinie w 2018 r., a po przeprowadzce do Polski chcieli, by ich akt został wpisany do polskiego rejestru stanu cywilnego.
To rozstrzygnięcie ma znaczenie znacznie szersze niż tylko dla jednej pary i jednego urzędu. Pokazuje bowiem, że nawet bez zmiany Konstytucji RP i bez nowelizacji Kodeksu rodzinnego może dojść do przesunięcia granic prawnych poprzez orzecznictwo. Sąd nie ogłosił, że Polska wprowadza małżeństwa jednopłciowe. Ale zobowiązał organ państwa do transkrypcji zagranicznego aktu takiego małżeństwa do polskiego rejestru. A w sprawach ustrojowych czasem właśnie taki „drobny ruch” okazuje się najważniejszym etapem zmiany. Prawo lubi poruszać się małymi krokami, które po kilku latach wyglądają już jak marsz, nie spacer.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
Izrael: nie można zawrzeć u siebie, ale można uznać cudze
Dlatego porównanie z Izraelem nie jest publicystyczną przesadą, lecz trafną analogią prawną. W Izraelu nie istnieje klasyczny model krajowego świeckiego małżeństwa jednopłciowego ponieważ ustrój państwa jest kształtowany w dużym stopniu przez zasady biblijne. System małżeński oparty jest tam na wspólnotach religijnych, a uznane przez państwo sądy religijne nie przewidują zawierania takich małżeństw. Mimo to izraelski porządek prawny od dawna dopuszcza rejestrację małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie poza granicami państwa.
Przełomem był wyrok izraelskiego Sądu Najwyższego z 21 listopada 2006 r. w sprawie Ben-Ari v. Director of Population Administration. Sprawa dotyczyła pięciu par obywateli Izraela, które zawarły małżeństwa w Kanadzie, a następnie po powrocie domagały się rejestracji ich jako małżeństw w izraelskim rejestrze ludności. Władze odmówiły, ale sąd nakazał rejestrację. To rozróżnienie stało się fundamentem izraelskiego modelu: państwo samo nie tworzy krajowej ścieżki zawarcia takiego małżeństwa, ale uznaje jego formalne skutki, jeśli małżeństwo zostało ważnie zawarte za granicą.
Co więcej, ten model został później jeszcze poszerzony. W 2023 r. izraelski Sąd Najwyższy utrzymał linię, zgodnie z którą państwo ma uznawać także małżeństwa zawarte online w Utah, w tym małżeństwa jednopłciowe, mimo że sami małżonkowie fizycznie przebywali w Izraelu. Formalnie dalej nie jest to po prostu „ślub zawarty w Izraelu” w zwykłym krajowym trybie, ale praktyczny efekt jest dla wielu par bardzo zbliżony.
Brzmi znajomo? Właśnie dlatego izraelski precedens tak mocno wybrzmiewa dziś w polskiej dyskusji.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
Izraelski precedens pokazuje, że wyjątek może stać się modelem
Ktoś mógłby powiedzieć: dobrze, ale może to jedynie marginalny, techniczny wyjątek, który nie ma większego znaczenia społecznego. Tyle że doświadczenie izraelskie pokazuje coś odwrotnego. Według danych przywołanych przez Israel Democracy Institute, od 2006 r. do 2019 r. w Izraelu zarejestrowano łącznie 1151 małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wśród nich było 704 par męskich i 447 kobiecych, a liczba rejestracji rosła z roku na rok, osiągając najwyższy poziom w 2019 r., gdy odnotowano 185 takich par.
To ważna lekcja również dla Polski. Rozwiązania przedstawiane początkowo jako ograniczone, wyjątkowe i czysto administracyjne często z czasem zaczynają funkcjonować jako stały element systemu prawnego. Najpierw państwo „jedynie uznaje dokument”. Potem musi uwzględniać skutki tego uznania w kolejnych dziedzinach: meldunku, dziedziczeniu, prawie pobytowym, świadczeniach, dokumentach stanu cywilnego, praktyce urzędniczej. A wtedy okazuje się, że spór o jeden wpis w rejestrze nie był wcale sporem o jedną rubrykę, lecz o kierunek całego systemu. Izrael pokazuje, że taka droga jest nie tylko teoretycznie możliwa, ale i praktycznie trwała.
W konsekwencji możemy mieć sytuacje, kiedy konstytucja traktuje małżeństwo konserwatywnie (jako związe jednej kobiety i jednego mężczyzny) ale faktycznie administracja tworzy realną progresywne rozwiązania.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
COMECE: sądy nie mogą zastępować państw w definiowaniu małżeństwa
Właśnie dlatego tak mocno zareagowała COMECE, czyli Komisja Episkopatów Unii Europejskiej. W cytowanym przez wAkcji24.pl stanowisku pada bardzo wyraźne zastrzeżenie: „Wyrok TSUE przekracza granice kompetencji Unii Europejskiej i ingeruje w wrażliwe kwestie zastrzeżone do kompetencji państw członkowskich, takie jak definicja małżeństwa.” Biskupi przypomnieli też, że art. 9 Karty Praw Podstawowych UE odsyła w sprawie prawa do małżeństwa do prawa krajowego, a nie do jednolitego, ponadnarodowego modelu narzucanego przez wykładnię sądową.
To stanowisko nie jest tylko kościelnym komentarzem do bieżącej polityki. Dotyka ono samego sedna problemu ustrojowego: czy poprzez kolejne wyroki sądów europejskich i krajowych nie dochodzi do stopniowego obchodzenia granic, których ustawodawca i konstytucja nie przekroczyły? wAkcji24.pl zwraca uwagę, że COMECE ostrzega również przed „konwergencją skutków prawa małżeńskiego”, mimo że Unia nie ma mandatu do harmonizacji prawa rodzinnego. Innymi słowy: nawet jeśli nikt formalnie nie zmienia definicji małżeństwa, praktyka prawna może zacząć działać tak, jakby zmiana już się dokonała. To właśnie ten moment niepokoju — gdy rzeczywistość instytucjonalna zaczyna wyprzedzać literę prawa — stanowi dziś centrum sporu.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
Katolicki sprzeciw dotyczy nie tylko symboli, ale mechanizmu zmiany
Podobne obawy wybrzmiewają w głosach środowisk katolickich cytowanych przez wAkcji24. W artykule poświęconym reakcjom na próby instytucjonalizacji związków jednopłciowych pada mocne zdanie: „Zachód już się ‘najadł’ tych innowacji i teraz ponosi bolesne konsekwencje.” W tym samym tekście zwrócono uwagę, że zmiany w rozumieniu małżeństwa i rodziny nie dokonują się jednorazowo, ale przychodzą etapami — jako „drobne korekty” i „poprawki”, które z czasem stają się nową normą.
I być może właśnie to jest dziś najważniejsze pytanie. Czy mamy do czynienia wyłącznie z wykonaniem jednostkowego orzeczenia w konkretnej sprawie dwóch obywateli, czy z początkiem nowego modelu prawnego, w którym sądy coraz szerzej będą nadawały skutki instytucji, których polski ustawodawca nie przewidział? Izrael pokazuje, że taka droga jest możliwa: nie zaczyna się od frontalnej rewolucji, ale od rejestracji zagranicznego dokumentu decyzją sądu.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
Co Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o małżeństwie?
Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) przedstawia małżeństwo jako sakrament ustanowiony przez Boga, który odzwierciedla miłość Chrystusa do Kościoła. Oto najważniejsze punkty nauczania KKK na temat małżeństw:
1. Małżeństwo jako sakrament
-
KKK 1601: „Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowane z natury na dobro małżonków oraz na zrodzenie i wychowanie potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu.”
Oznacza to, że małżeństwo ochrzczonych chrześcijan nie jest tylko umową cywilną – to sakrament, święty znak łaski Bożej.
1. Małżeństwo jako sakrament
KKK 1601
„Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowane z natury na dobro małżonków oraz na zrodzenie i wychowanie potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu.”
2. Bóg ustanowił małżeństwo
KKK 1603
„Intymna wspólnota życia i miłości małżeńskiej została założona przez Stwórcę i wyposażona w właściwe jej prawa (…). Bóg sam jest autorem małżeństwa.”
3. Cel i znaczenie małżeństwa
KKK 1604
„Miłość małżeńska, z woli Stwórcy, ma być płodna i skierowana ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa.”
4. Małżeństwo jako obraz miłości Chrystusa do Kościoła
KKK 1617
„Całe życie chrześcijańskie nosi znamiona oblubieńczej miłości Chrystusa i Kościoła. Już chrzest, który wprowadza do Ludu Bożego, jest zaślubinami. (…) Małżeństwo chrześcijańskie staje się skutecznym znakiem, sakramentem przymierza Chrystusa i Kościoła.”
5. Wierność i nierozerwalność
KKK 1644
„Miłość małżeńska domaga się od małżonków niewzruszonej wierności. Jest ona owocem przymierza Chrystusa i Kościoła, które sakrament małżeństwa czyni widocznym.”
KKK 1647
„Głęboka jedność małżonków jest owocem łaski Bożej i ich dobrowolnego daru z siebie.”
6. Otwartość na życie
KKK 1652
„Dzieci są najdoskonalszym darem małżeństwa i przynoszą wielkie dobro samym rodzicom.”
7. Wspólnota domowego Kościoła
KKK 1655
„Chrześcijańska rodzina jest wspólnotą wiernych. Jest miejscem, w którym dzieci otrzymują pierwsze głoszenie wiary. Dlatego dom słusznie nazwano Kościołem domowym.”
8. Przygotowanie do małżeństwa
KKK 1632
„Potrzeba odpowiedniego przygotowania do małżeństwa jest tym większa, że dzisiejsze społeczeństwo stawia przed rodziną poważne wyzwania (…). Młodzi powinni zostać wprowadzeni w sens małżeństwa i życia rodzinnego.”





