„Stoimy na ziemi”, tkwimy w niej korzeniami, wyrastamy z niej. Tu tworzymy dobro na rozległych polach codziennego bytowania, w sferze materialnej, ale także duchowej: we wzajemnych relacjach, w budowaniu wspólnoty ludzkiej, w kulturze. Tu doznajemy trudu wędrowców, zmierzających do celu krętymi drogami, pośród wahań, napięć, niepewności, ale z głęboką świadomością, że wcześniej czy później ta wędrówka osiągnie kres. I wtedy rodzi się refleksja: Czy to już wszystko? Czy ziemia, na której „stoimy”, jest naszym ostatecznym przeznaczeniem?
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
Proroctwo Benedykta XVI
Słowa Ojca Świętego Benedykta XVI wypowiedziane w Polsce w 2006 r. brzmią inaczej, bo gdy zastanawiamy się nad odpowiedziami na pytania postawione przez papieża – czy to w kontekście minionych niemal dwudziestu lat najnowszej historii Kościoła lub Polski, czy to w nawiązaniu do upływającej dzisiaj trzeciej rocznicy śmierci Józefa Ratzingera – okazują się one ponadczasowe i to dosłownie!
Ks. Jakub Klimontowski: Zimowi chrześcijanie, czyli magia świąt
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
Warto przypominać związki ks. kardynała Józefa Ratzingera z Dolnym Śląskiem.
Warto (dzisiaj szczególnie) przypominać związki ks. kardynała Józefa Ratzingera z Dolnym Śląskiem. Wprawdzie jako papież, nie przybył do Wrocławia, ale podczas swojego pontyfikatu i wcześniej orientował się bardzo dobrze w duchowym i intelektualnym dorobku wszystkich diecezji metropolii wrocławskiej. Pierwszy raz był na Dolnym Śląsku w 1977 r. jako arcybiskup Monachium uczestnicząc w delegacji Episkopatu Niemiec. W katedrze wrocławskiej przewodniczył wtedy Mszy św. W 1980 r. uczestniczył w oficjalnej wizycie biskupów niemieckich w Polsce odwiedzając Wrocław i Trzebnicę.
W 2000 r. ks. kardynał Józef Ratzinger we Wrocławiu przyjął doktorat honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego z rąk rektora tej uczelni ks. prof. Ignacego Deca, późniejszego pierwszego biskupa Diecezji Świdnickiej. Wtedy również nawiedził bazylikę pw. św. Jana Apostoła w Oleśnicy, gdzie poza modlitwą, spotkał się z laikatem oraz opactwo cysterskie w Henrykowie. Spotkał się tam z klerykami wrocławskiego metropolitalnego seminarium duchownego i odprawił w miejscowym kościele Mszę św.
Obecny ordynariusz Diecezji Świdnickiej ks. Marek Mendyk nominację na biskupa pomocniczego Diecezji Legnickiej otrzymał od papieża Benedykta XVI w 2008 r. W tym samym roku biskupem pomocniczym Diecezji Świdnickiej papież mianował ks. Adama Bałabucha. Także w 2008 r. papież Benedykt XVI podniósł do rangi bazyliki mniejszej kościół sanktuaryjny pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bardzie. To tylko niektóre fakty wskazujące na osobisty udział i wpływ kardynała Józefa Ratzingera, potem papieża Benedykta XVI na życie duchowe, intelektualne i kościelne w naszym lokalnym wymiarze.
Biografia następcy św. Jana Pawła II oraz poprzednika Franciszka i Leona XIV jest na tyle obszerna i fascynująca, że nie sposób jej objąć jednym tekstem, a lakonicznych skrótów jest mnóstwo, więc nie ma potrzeby ich cytowania. Podejmijmy zatem wątek przybliżający nam pokłady wiary i myśli, ale też najważniejszy dla samego Józefa Ratzingera.
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
Prawy Niemiec i odważny Papież z Bawarii
Był on na wskroś odpowiedzialny i zatroskany o to, aby przekaz katolickiej wiary nie był zakłócony jakimiś niepokojami, czy też „postępowymi” – heretyckimi teoriami. Prawy Niemiec i odważny Papież z Bawarii – w sposób klarowny i komunikatywny, w pełnej powadze piotrowego urzędu troszczył się o ciągłość i czystość nauczania doktrynalnego i społecznego Kościoła. Następca św. Jana Pawła II i jego wierny przyjaciel, wykazywał się zarazem zdecydowaną (twardą) i jednoznaczną postawą wobec takich zagrożeń, jak m.in. relatywizm, postmodernizm czy ideologia gender. W dobie europejskiej „nocy duszy” był on światłem w ciemności. (…) Kardynał Józef Ratzinger – Benedykt XVI usunął totalną opozycję rozumu i wiary upowszechnianą od czasów nieoświeconego oświecenia. Mozart teologii niezłomnie nauczał, że „bez prawdy nauka, sztuka, moralność i religia popadają w fałsz”. W czasie wielkiej europejskiej apostazji, Benedykt XVI pozostawał wierny misji św. Piotra Apostoła i w sposób prosty, zrozumiały dla wszystkich oraz jednoznaczny ukazywał fundamentalną prawdę, że poprzez Syna Bożego – Jezusa Chrystusa (prawdziwego Boga i człowieka) mamy precyzyjny i największy z możliwych dostęp do Prawdy o Bogu (w Trójcy Świętej Jedynym), o człowieku, o kosmosie i rzeczywistości nieba, do której jesteśmy przeznaczeni. Wielokrotnie i na różne sposoby głosił on, że „tam, gdzie jest miłość – tam jest przyszłość”. Przy czym człowiek bogaty w nieskazitelnego ducha, nie może pragnąć i realizować nic innego i nic większego jak tylko miłość.
Tak napisał ks. prof. Tadeusz Fitych wspominając Benedykta XVI w trzydzieści dni po śmierci papieża. Kapłan Diecezji Świdnickiej przypomniał wtedy, że ostatnie słowa jakie Benedykt XVI wypowiedział przed odejściem brzmiały: „Jezu, kocham Ciebie”.
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
Ks. Józef Ratzinger: „Pancerny duchowny”?
Wbrew stereotypom kreowanym przez niektóre ośrodki opiniotwórcze (także wewnątrz Kościoła) o tym, że jest „pancernym duchownym” ksiądz Józef Ratzinger – papież Benedykt XVI był człowiekiem bardzo zanurzonym w… miłości. Przez wiele jego wypowiedzi publicznych, tekstów literackich, a nawet prywatnych listów (które pozwolił upublicznić) przewija się systematycznie motyw miłości.
Jezus nie przychodzi jako burzyciel, nie przybywa z mieczem rewolucjonisty. Przychodzi z darem uzdrawiania. Zwraca się do tych, którzy z powodu jakiejś ułomności spychani są na margines własnego życia i na margines społeczeństwa. Ukazuje Boga jako miłującego, a Jego potęgę – jako potęgę miłości. Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości
– czytamy w drugiej części trylogicznej medytacji „Jezus z Nazaretu” (wydanej w 2007 r.).
Trzydzieści lat wcześniej, bo w 1977 r. ks. prof. Józef Ratzinger wydał książkę, którą w Polsce znamy pod tytułem „Śmierć i życie wieczne”. Publikacja ukazała się w czasie, gdy papież Paweł VI mianował go biskupem. Przyszły prefekt Kongregacji Wiary w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II i jego następca pisał poruszająco o horyzoncie wieczności.
Nadzieja jest tylko tam, gdzie jest miłość. W Chrystusie ukrzyżowanym objawiła się miłość sięgająca poza śmierć. Dlatego człowiek może żyć nadzieją. Życie ludzkie nie jest nim przez sam fakt istnienia. (…) Życie we właściwym sensie jest tam, gdzie nie ma cierpienia, samotności, izolacji, gdzie jest natomiast obfitość spełnienia, miłość, wspólnota, gdzie człowiek doznaje dotknięcia Boga. I tak życie staje się jednoznaczne z błogosławieństwem, śmierć – z przekleństwem.
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
"Religia, która lekceważy te zasadnicze pytania, pozostaje pusta"
Cofnijmy się raz jeszcze i głębiej w nieprzebraną skarbnicę duchową i intelektualną Benedykta XVI. Posłużmy się tekstem z osobistego listu napisanego już po tym, gdy papież złożył rezygnację z urzędu piotrowego. To fragment pasjonującej korespondencji z Piergiorgio Odifreddim, włoskim matematykiem. Uczony ten konsekwentnie podtrzymywał deklarację „dlaczego nie mogę być chrześcijaninem, a tym bardziej katolikiem”. Ten właśnie człowiek napisał list do papieża i teologa, którym był Benedykt XVI, a papież podjął intensywną korespondencję i spotkał się kilka razy ze swoim adwersarzem. Całość wymiany opinii można przeczytać w książce „Piszę do Ciebie, Drogi Papieżu”(wydanej w Polsce w 2023 r. pt. „W poszukiwaniu prawdy”). W jednym z listów Benedykt XVI, odwołując się do swego fundamentalnego dzieła z 1969 r. pt. „Wprowadzenie do teologii”, napisał coś, co każdego, kto odrzuca lub kwestionuje chrześcijaństwo w oparciu o racje intelektualne, stawia wobec samego sedna racjonalności takiego wyboru:
Chciałbym zwrócić uwagę, że w Pańskiej religii matematyki nie podejmuje Pan trzech zasadniczych tematów ludzkiej egzystencji: wolności, miłości i zła. Dziwi mnie, że zaledwie jedną wzmianką zbywa Pan wolność, która była przecież i wciąż jest wiodącą wartością współczesnej epoki. Miłość w Pańskiej książce w ogóle się nie pojawia; nie ma również ani słowa na temat zła. Cokolwiek neurobiologia mówi czy czego nie mówi na temat wolności, w realnym dramacie naszej historii jest ona obecna jako determinująca rzeczywistość i musi być brana pod uwagę. Jednakże Pańska religia matematyczna nie zna żadnej odpowiedzi na kwestię wolności, ignoruje miłość i nie daje nam żadnej informacji dotyczącej zła. Religia, która lekceważy te zasadnicze pytania, pozostaje pusta.
„Ostatnim słowem historii świata będzie zwycięstwo miłości” – proroctwo Benedykta XVI
"Religia, która lekceważy te zasadnicze pytania, pozostaje pusta"
Józef Ratzinger – chrześcijanin, katolik, kleryk, kapłan, biskup; kardynał, papież – jak mało kto kochał Kościół i żył wiarą. Oznaczało to z jednej strony wezwanie do pracy „w winnicy Pańskiej”, które przyjął z powołaniem duchownym, a z drugiej strony wnikliwe i rzetelne rozpoznawanie środowiska, w jakim znajdował się Kościół Katolicki i szerzej chrześcijaństwo. Co więcej (i co było fenomenem zapoczątkowanym przez Karola Wojtyłę, który przeszedł tę samą drogę ku papiestwu, choć w innym kraju i w innych okolicznościach) – dialogował. Dialog oznaczał w konfrontowanie się z argumentami widzących i czujących świat inaczej, czasem wątpiących lub niewierzących w miłość. Przekonywał, że wiara w miłość ma sens zawsze i wszędzie.
Krzysztof Kotowicz
Źródła:
-
https://sudeckiefakty.pl/benedykt-xvi-zwiazany-z-dolnym-slaskiem-jako-papiez-kardynal-i-biskup/
-
https://kotowicz.pl/gdy-panuja-feeling-light-i-fun-nie-istnieja-juz-prawda-i-klamstwo-nadchodzi-noc/
wAkcji24.pl | Opinie | Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna| Na zdjęciu głównym: Ojciec ŚwiętyBenedykt XVI w 2006 r. fot. Sergey Kozhukhov | 31.12.2025




