Krzysztof Kotowicz, szef Diecezjalnej Agencji Informacyjnej: Czego ja właściwie szukam? Może warto zatrzymać się i zadać sobie kilka pytań. Dokąd idę? Za kim podążam? Czego szukam? Kto lub co mnie prowadzi i daje mi siły? Czy moja droga, mój bieg, mają sens? Czy chcę coś zmienić? We wszechotaczającym szumie pierwszorzędne znaczenie ma pytanie: kogo słucham? Dlaczego właśnie ta kwestia? 

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Od słuchania zaczyna się poznawanie świata

Od słuchania zaczyna się poznawanie świata. Choć pierwszym zmysłem, jaki włącza się w człowieku i to jeszcze na etapie przed narodzeniem, jest dotyk, to słuchanie jest wiodącym czynnikiem, za pomocą którego każda osoba niejako wykracza poza siebie. Poprzez słuch stopniowo odróżnia głosy i dźwięki, poprzez które orientuje się kto jest i co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Niezmiernie ciekawe są w tym kontekście informacje o reakcjach dziecka w łonie matki, gdy ta płacze lub śmieje się. 

Wady lub deficyt słuchu to bardzo dotkliwy stan. Człowiek jest pozbawiony podstawowego instrumentu relacji z innymi ludźmi i ze światem. Niedostatki w słyszeniu komplikują nabywanie umiejętności mowy lub utrudniają mówienie. Aby to zrozumieć, wystarczy cokolwiek powiedzieć bez słyszenia tego, co mówimy. To jest w zasadzie niemożliwe i tylko czasem, gdy znajdujemy się w jakimś bardzo dużym hałasie (przemysł, plac budowy, lotnisko, zabawa) zdarza się, że coś mówimy i nawet samych siebie nie słyszymy. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że mówienie lub rozmowa w takich warunkach przeważnie sprowadza się do… gestykulacji.  

Kieran Culkin

Kieran Culkin: Z zakrystii po Oscara. Nakręcony w Polsce „Prawdziwy ból” zmienia życie aktora

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Od tego, co i kogo słyszy człowiek zależy poczucie własnej identyfikacji

Od tego, co i kogo słyszy człowiek zależy poczucie własnej identyfikacji, bezpieczeństwa i orientacji w otoczeniu. Warunkuje także komunikację ze środowiskiem mimo naturalnej w początkowej fazie życia niemożności mówienia słowami i zdaniami. Szczególnie dobrze wiedzą to rodzice – maleńkie dziecko mówi bardzo wiele bez słów. Dzieje się tak między innymi dlatego, że mały człowiek… słyszy i… słucha. 

Z czasem do palety percepcyjnej człowieka dołączają inne zmysły, wśród których jest wzrok. Warto wiedzieć, że dojrzałość wzroku dziecko osiąga w wieku ok. 7 lat, choć oczywiście wcześniej rozwijają się elementarne aspekty widzenia. Synergia słuchu i wzroku pozwala człowiekowi nawigować w otoczeniu. Bezsprzecznie dzieje się to równocześnie przez pozostałe zmysły, czyli dotyk, węch, smak, bez których każda i każdy z nas byłby w pewnym stopniu obezwładniony.  

inteligentni wierzą w Boga

Inteligentni ludzie wierzą w Boga. To nie przypadek

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Nie chcemy słuchać wszystkich i wszystkiego

Zasłaniamy uszy lub oddalamy się od źródła dźwięku, jeśli kogoś lub czegoś nie chcemy przyjmować słuchem. Jesteśmy już jednak bierni wobec problemu smogu akustycznego, w którym praktycznie tkwimy 24 godziny na dobę. Niekiedy i tylko niektórym udaje się odseparować od zgiełku lub hałasu w porze nocnej lub na łonie natury. Cisza czy naturalny i kojący szmer (wiatru w drzewach, fal morza, śpiewu ptaków) zdają być luksusem (jak choćby „strefy ciszy” w pociągach klasy premium lub kabiny akustyczne w szkołach i biurowcach). Słychać niekiedy o tym, że ludzie wręcz szukają miejsc, w których panuje cisza, gdzie wyłączane są przeróżne odbiorniki i nadajniki (jak choćby telefony komórkowe) lub nie działa internet. Wszystko po to, by odciążyć się od wrzasku bodźców i odzyskać wewnętrzną ciszę (aby „usłyszeć własne myśli”). 

Na co dzień nawet zamknięte okna nie chronią nas zawsze przed odgłosami wydobywającymi się z otoczenia. Sygnał pojazdu ratowniczego, zgrzyt nagłego hamowania samochodów, stukanie maszyn na placach budów czy głośne życie sąsiadów to niektóre z przykładów brzmień, z jakimi stykamy się powszechnie. Na to wszystko nakłada się słyszana bezwiednie. To: muzyka i natrętna reklama z radia, dźwięk dialogów i znów reklam dochodzący z włączonego telewizora, a dźwięki te pochodzą czasem zza ścian lub przez słuchawki bezprzewodowe. To także inne mechaniczne decybele, czasem bardzo ciche, ale permanentne jak: klimatyzacja, syczenie lodówki, stukot pralki, bzyczenie urządzeń oświetleniowych, wibracje urządzeń elektronicznych. Mamy też do czynienia ze spontanicznymi głosami domowników, rozmówców w miejscu pracy czy nauki w szkole (gdzie na przerwach korytarze są pod gradobiciem szumu „gadających” między sobą lub przez telefon uczniów i nauczycieli). Z drugiej strony nie sposób sobie wyobrazić, że nie ma na przykład interakcji opartych o rozmowę lub przynajmniej wymianę prostych komunikatów w domu, szkole czy w pracy. Kaskady dźwięków są elementem życia każdej zbiorowości, ale często dekoncentrują nas i niezauważenie męczą.

Słuchanie jest trudne, bo jesteśmy bardzo często rozproszeni lub znużeni mnóstwem (nadmiarem) impulsów uderzających nie tylko zresztą w nasz zmysł słuchu. Utrzymanie skupienia na słuchaniu jest wręcz rodzajem wysiłku, bo doświadczamy przesytu przekazami słownymi trafiającymi do nas (w nas) od rana do wieczora. Niekiedy przestawienie się w tryb „słucham” wymaga dłuższej chwili, w ciągu której zajmujemy dogodną pozycję, odkładamy dosłownie i w myślach inne stymulujące nas czynniki. Tak dzieje się, gdy naszą rolą jest słuchanie. Jeśli jesteśmy uczestnikami dyskusji sytuacja komplikuje się, gdyż poza percepcją cudzych wypowiedzi, chcemy jak najlepiej wygłosić własny przekaz i ewentualnie ustosunkować się do tego, co powiedział inny uczestnik debaty. 

Opisana tu złożoność zjawiska słuchania jest jeszcze większą plątaniną czynników w odniesieniu do dzieci i młodzieży ze względu na niedojrzałość i w stosunku do osób starszych z powodu wyczerpywania się potencjałów adaptacyjnych. W obu grupach wiekowych przeimpulsowanie akustyczne jest źródłem stresu, w wyniku czego człowiek, zamiast ze słuchania czerpać coś dla siebie, jest do niego zniechęcony lub nim rozdrażniony. 

celebryci katolicy

Celebryci katolicy – które gwiazdy są dalej katolikami, a które już nie?

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Jesteśmy stworzeni, aby słuchać

Od słyszenia do słuchania jest pewna odległość. Słyszeć można coś czy kogoś, ale nie oznacza to, że słuchamy, czyli, że wsłuchujemy się w to, co do nas dociera. Słuchanie polega na tym, iż staramy się rozumieć, a dalej ewentualnie odnieść się do usłyszanej treści. Słuchanie wynika ze świadomego wyboru i moment przełączenia się na „odbiór” zasługuje na szczególną uwagę.

Zazwyczaj istotne jest kto mówi, bo to determinuje jak głęboko pozwalamy komuś „wejść” do naszego umysłu, naszych emocji i – co jest w konsekwencji fenomenalne – wniknąć i pozostać w pamięci. Jeśli następuje ze strony słuchacza odzew od prostych reakcji, przez odniesienie się do wysłuchanego przekazu po podjęcie pod jego wpływem działań, to znaczy zaszła faktyczna interakcja pomiędzy mówiącym i słuchającym. Może być akceptacją, negacją, dopowiadaniem, dopytaniem o jakąś kwestię, ale to zawsze jest odpowiedź. 

Obok prestiżu tego, kto mówi, ważna jest wygłaszana treść. Jeśli temat i forma wypowiedzi nie odpowiadają zainteresowaniom, potrzebom a nawet upodobaniom słuchaczy czy też zderzają się z jakimiś doraźnymi ograniczeniami czy utrwalonymi stanami, pozycja i kompetencje mówiącego nie zrównoważą wspomnianych barier. Człowiek zmęczony czy niewyspany nie wsłucha się w najbardziej pasjonujące przemówienie. Chory lub głodny nie będzie się skupiał na fascynującej narracji, bo organizm przekierowany jest wtedy na inne cele. Uprzedzony do mówcy lub niezainteresowany określoną tematyką (nawet w jej wąskim wymiarze) będzie „przepuszczał przez uszy” słyszany przekaz. 

Poziom uwagi słuchacza można w pewnym stopniu regulować retoryką, ale przeważnie ulega on obniżeniu wraz z czasem słuchania. Współcześnie wielu mówców korzysta ze „wspomagania” stosując prezentacje multimedialne, wychodząc ku słuchaczom lub wciągając ich w reżyserowany częstokroć dialog. Pobudzają też audytorium zaskakującymi czy niepokojącymi frazami. Samo mówienie i tym samym słuchanie tracą w takich sytuacjach swoją moc. Przewagę uzyskuje socjotechniczne (np. audiowizualne) tło, w jakie są oprawiane wypowiadane treści. To trochę przypomina zaspokajanie pragnienia napojami energetyzującymi, po których zwykła niegazowana woda już nie gasi potrzeby nawodnienia organizmu. 

Krzysztof Kotowicz Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Na początku musi być cisza

Zawarte w tytule pytanie zakłada, że na początku musi być cisza. W przeciwnym razie niczego nie usłyszysz ani tym bardziej ogarniesz rozumem czy uczuciami tego, co ktoś wypowiada. Między bajki można włożyć zapewnienia o „podzielności uwagi” w sytuacjach, gdy słyszysz dwie osoby mówiące jednocześnie lub gdy głos człowieka musi się przebijać przez jakiś inny szmer, szum czy hałas lub jazgot. W takich okolicznościach docierają do nas częstokroć pozbawione kontekstu szczątkowe fragmenty wygłoszone głośniej, w sposób bardziej sugestywny, zaskakujący lub agresywny. Dialog między ludźmi nie jest grą w szachy symultaniczne, nawet jeśli debatuje pomiędzy sobą wiele osób. Mówiąc krócej: słuchanie wymaga skupienia, którego filarami są milczenie i cisza. Koncentracja na słuchaniu jest też – co warto zaznaczyć – oznaką szacunku wobec mówcy. Kto z nas czuje się komfortowo widząc, że osoba, do której mówimy udaje słuchanie lub ostentacyjnie zajmuje się czymś innym? 

Cisza może być, nawet powinna być, klamrą słuchania, bo pozwala przemyśleć i w pewnym sensie przeżyć to, co się usłyszało. Im poważniejsza lub bardziej złożona jest usłyszana treść, tym więcej potrzeba czasu i koncentracji, by ją przyjąć i nabrać wobec niej własnego stanowiska. Do tego niezbędna jest między innymi cisza. Bez ciszy nie dokonamy świadomego wyboru kogo słuchamy, komu pozwalamy trafiać do naszej wyobraźni, do naszego toku rozumowania, do naszej uczuciowości i emocjonalności. Zdekoncentrowani hałasem zaśmiecającym nasze intelektualne wnętrze i przestrzeń naszej wolnej woli, możemy popełnić błąd. Polega on na słuchaniu kogoś, kto celowo demoluje nasz umysł i dezorganizuje naszą aktywność, kogoś kto ma na celu zawładnięcie nami czy wykorzystanie naszej dezorientacji lub łatwowierności. 

Bezgłos jest pierwszym filtrem chroniącym nas (mnie!) od słowotoku, od przysłowiowego „lania wody” czy „bicia piany”. Zyskujesz (zyskuję!) dystans wobec mówiącego do mnie i mogę się upewnić czy to jest osoba, której warto, której powinienem, której chcę słuchać. Czy jesteś intelektualistą, czy prostym człowiekiem, czy wchodzisz w życie lub jesteś w drugiej jego połowie, czy zajmujesz prestiżowe pozycje w społeczeństwie lub stanowisz jego niedocenianą i niezauważaną cząstkę – jeśli zaczniesz od milczenia i od ciszy, wybór tego, kogo słuchasz będzie trafniejszy i lepszy dla Ciebie. Zacznij od ciszy.  

Złoto NBP

Złoto w skarbcu NBP i w Biblii – duchowa i narodowa wartość kruszcu

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Słowo słychać jedynie w ciszy

Chrześcijanin wie, że wiara bierze się ze słuchania. Znani z Biblii bohaterowie historii zbawienia słuchali bądź… nie słuchali Pana Boga czy tych, których posyłał między ludzi. Rezultaty słuchania czy skutki niesłuchania przypomina nam każda z ksiąg Pisma Świętego. Mówienie i słuchanie od samego początku było osią, na której Stwórca oparł uświęcające świat działanie. 

W Starym Testamencie czytamy: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami (Rdz 1,1-2). Panowała cisza! Wtedy Bóg rzekł… (por. Rdz 1,3-29), aby nie tylko aby potwierdzić kolejne etapy dzieła stworzenia, ale także, aby świat usłyszał i zapamiętał Komu ten świat zawdzięcza. Prawdę o początkowej ciszy i głosie Stwórcy znajdujemy w pierwszych wersach Nowego Testamentu. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało (J 1,1-3).

Trafiamy na to przesłanie na samym końcu Biblii. Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym, które są opisane w tej księdze. Mówi Ten, który o tym świadczy: «Zaiste, przyjdę niebawem». Amen. Przyjdź, Panie Jezu! (Ap 22, 18-20). 

Pierwszeństwo, jeśli nie wyłączność, mówienia ma Pan Bóg. Pierwszeństwem człowieka jest słuchanie zaczynające się od milczenia i ciszy. Milczenie i cisza potrzebne są zawsze i wszędzie, jeśli chcemy usłyszeć Pana Boga i niczego nie uronić. Kościół przez wszystkie wieki akcentował święte milczenie („silentium sacrum”) nie tylko w regułach życia kontemplacyjnego, ale również we wszystkim, co miało być wyrazem czci wobec Boga, a więc na przykład w liturgii. Cisza pozwala słyszeć Tego, Który Jest. Proporcja (szczególnie wewnętrznej) cichości i bezgłosu w modlitwie odzwierciedla otwarcie na Słowo Boże. Słuchaj Tego, Który Kocha.  

Krzysztof Kotowicz

e-Biblia Biblia

e-Biblia wygrywa z papierową na świecie. Jaka przyszłość tradycyjnej książki?

wAkcji24.pl | Opinie | Tekst i fotografia Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna | 6.09.2025

„Śpieszmy się kochać Polskę”. Patriotyzm, który tworzy sztukę i sztuka, która tworzy patriotyzm

W Galerii „Wieża” przy kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie otwarto wystawę „Śpieszmy się kochać Polskę”. To wydarzenie artystyczne, ale także społeczne i formacyjne: pokazuje, że patriotyzm może być nie tylko hasłem z transparentu, lecz...

Film „Zmartwychwstały” – w poszukiwaniu Jezusa

Film Zmartwychwstały w reżyserii Kevina Reynoldsa to interesująca próba opowiedzenia o najważniejszym wydarzeniu chrześcijaństwa – Zmartwychwstaniu – z perspektywy człowieka stojącego poza wspólnotą wierzących. Główny bohater, rzymski trybun Clavius, grany przez...

Ząbkowice Śląskie: Obiektywnie i inteligentnie – zaproszenie na warsztaty medialne

Fotografia i sztuczna inteligencja są źródłami obiektywnej informacji czy sposobem wpływania na człowieka? Fotografia może zastąpić słowa? Sztuczna inteligencja wypchnie ludzki rozum? Dobre zdjęcie i prawdziwa informacja są potrzebne w mediach? To niektóre z tematów,...

Eurowizja 2026: głosowanie na muzykę czy deklaracja polityczna?

Drugie miejsce dla reprezentanta Izraela w Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 wywołało w Polsce reakcję znacznie wykraczającą poza emocje muzyczne. W centrum sporu znalazły się nie tylko wyniki, ale i ci, którzy je współtworzyli — od jurorów po komentujących w mediach...

Pierwsza transkrypcja aktu „małżeństwa” jednopłciowego w Polsce. Problem staje się poważny

Warszawski Urząd Stanu Cywilnego dokonał pierwszej w Polsce transkrypcji zagranicznego aktu „małżeństwa” osób tej samej płci. Rafał Trzaskowski przekonuje, że urząd jedynie wykonuje wyroki TSUE i NSA. W praktyce jednak mamy do czynienia z wydarzeniem, które może...

Kapłan od zadań niemożliwych. Ks. Jan Gargasewicz Osobowością Roku 2025

Ks. Jan Gargasewicz, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wałbrzychu i kustosz diecezjalnego Sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego, został uhonorowany tytułem „Osobowość Roku 2025”. Nagrodę odebrał 9 maja 2026 r. na Zamku Królewskim w Warszawie....

Majowy numer w-Akcji (5/25) poleca Redaktor Naczelny ks. Jakub Klimontowski

Nowy, majowy numer Miesięcznika Katolickiego w-Akcji (5/25) poleca jego Redaktor Naczelny ks. Jakub Klimontowski. Miesięcznik jest dystrybuowany bezpłatnie na terenie Diecezji Świdnickiej w nakładzie 10 tys. egzemplarzy. Wydawcą miesięcznika jest Grupa Medialna Logos....

Gorzki Dzień Zwycięstwa. Kto wygrał, kto przegrał II wojną światową?

Dzień Zwycięstwa to dzień upamiętniający zakończenie II wojny światowej w Europie i klęskę III Rzeszy. Choć wszyscy wspominają to wydarzenie jako moment triumfu nad nazizmem, data obchodów różni się w zależności od kraju. Zachód celebruje ten dzień 8 maja, podczas gdy...

Nowy numer Miesięcznika Katolickiego w-Akcji (5/25). „Tęcza jest nasza”

Ukazał się najnowszy numer miesięcznika katolickiego „w-Akcji”. Majowe wydanie otwiera temat okładkowy „Tęcza jest nasza” — poświęcony znakowi, który redakcja chce przypomnieć przede wszystkim jako symbol biblijny, chrześcijański i głęboko zakorzeniony w kulturze...

Młodzi chcą miłości, ale nie umieją randkować. Stary dokument, bardzo aktualny problem

Dokument „The Dating Project” miał premierę w 2018 roku. Po co dziś wracać do filmu sprzed kilku lat? Odpowiedź jest prosta: bo problem, który opisywał, nie zniknął. Przeciwnie — w epoce aplikacji randkowych, późniejszych małżeństw i coraz większej samotności młodych...

AI wchodzi do domów Polaków. Już 40 proc. używa jej po pracy, a co dziewiąty widzi w niej przyjaciela

Sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką i coraz częściej trafia do prywatnego życia Polaków. Z najnowszego raportu Future Mind wynika, że w 2025 roku 40 proc. badanych regularnie korzystało z generatywnej AI poza pracą — codziennie lub co najmniej raz w...

Konstytucja 3 Maja a Kościół. 'Postępowa’ Rzeczypospolita czy państwo wyznaniowe?

wAkcji24.pl: Każdy Polak wie, że 3 maja świętujemy rocznicę uchwalenia pierwszej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Nasza ustawa zasadnicza była drugą na świecie (po Konstytucji USA) i pierwszą w Europie. Wszyscy pamiętamy ze szkoły, że była "postępowa i...

Piwnica Świdnicka brzmi jazzowo. Symboliczne wydarzenie w historycznych podziemiach Kolegium Jezuickiego

W przeddzień Międzynarodowego Dnia Jazzu ustanowionego przez UNESCO, 29 kwietnia 2026 r., w Piwnicy Świdnickiej odbył się koncert „Felice Nowo”. Było to pierwsze wydarzenie jazzowe zorganizowane w nowo otwartej przestrzeni podziemi dawnego Kolegium Jezuickiego w...

Ludobójstwo Ormian. 111. rocznica tragedii chrześcijańskiego narodu​

24 kwietnia 1915 roku to data, która na zawsze zapisała się w historii jako początek jednej z najtragiczniejszych kart XX wieku. Tego dnia w Imperium Osmańskim rozpoczęła się systematyczna eksterminacja chrześcijańskiej ludności ormiańskiej — wydarzenie, które...

Ks. Grzegorz Wołoch: Skarb Kościoła, który rozbrzmiewa

Ks. Grzegorz Wołoch: Kościół od początku swego istnienia śpiewa. Śpiewał Izrael psalmami Dawida, śpiewały pierwsze wspólnoty chrześcijańskie, które – jak świadczą hymny zachowane w Nowym Testamencie – wyznawały wiarę nie tylko słowem mówionym, ale i dźwiękiem. Muzyka...

Sukces Akcji Katolickiej. Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił Weronikę Krawczyk

Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec Weroniki Krawczyk. Decyzja zapadła po apelu Akcji Katolickiej w Polsce, która w ubiegłych dniach zwracała uwagę, że matka trojga dzieci nie powinna być karana za obronę życia i publiczne ostrzeganie innych kobiet...

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich alarmuje: obowiązkowa edukacja zdrowotna nie może wypierać religii i etyki ze szkoły

Ponad 500 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem „TAK dla religii i etyki w szkole” to mocny społeczny mandat dla ustawy, której procedowanie właśnie wchodzi w najtrudniejszy etap: prace w sejmowych komisjach. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) apeluje do...

Toruń przypomni dziedzictwo św. Jana Pawła II. Dni Społeczne Akcji Katolickiej w Polsce

Toruń stanie się w maju miejscem spotkania tych, którzy chcą na nowo odczytać duchowe, społeczne i kulturowe dziedzictwo św. Jana Pawła II. W ramach Dni Społecznych Akcji Katolickiej w Polsce  (15-17.05.2026 r.) uczestnicy wezmą udział w wykładach, dyskusjach,...

Czy Kościół jest bogaty? A jeśli tak – w czym przejawia się jego prawdziwe bogactwo? Nowy numer w-Akcji

Ks. Jakub Klimontowski, Redaktor Naczelny Miesięcznika Katolickiego "w-Akcji": Szanowni Czytelnicy, Oddajemy w Państwa ręce kolejny numer „W Akcji” w roku 2026 – numer, który podejmuje temat szczególny, a zarazem często budzący emocje: bogactwo Kościoła. Już samo to...

Opus Dei – najbardziej tajemnicza katolicka organizacja istnieje już ponad 100 lat

Opus Dei od dekad budzi ciekawość i kontrowersje. Choć jest integralną częścią Kościoła katolickiego, dla wielu pozostaje tajemniczą organizacją, wokół której narosło wiele mitów. W 2028 roku minie dokładnie 100 lat od momentu, gdy jego założyciel, św. Josemaría...