W sobotę, 20 września, w Świdnicy odbyły się uroczystości upamiętniające tysiąclecie pierwszych koronacji królewskich w Polsce. Centralnym punktem obchodów była uroczysta Msza święta sprawowana w Katedrze Świdnickiej, której przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk. Podczas liturgii hierarcha wygłosił homilię, w której podjął refleksję nad tysiącletnim dziedzictwem naszej Ojczyzny oraz nad fundamentami polskiej tożsamości narodowej i chrześcijańskiej.
Bp Marek Mendyk. Wymiary naszej tysiącletniej tożsamości
Bp Marek Mendyk: Kim jesteśmy, do czego zmierzamy i na czym winniśmy naszą narodową tożsamość budować
Gromadzimy się w naszej prastarej katedrze, w piastowskiej Świdnicy, aby sprawowaną liturgią włączyć się w historyczne wydarzenie, jakim jest 1000-lecie Korony Polskiej. Rok 2025 obchodzimy jako Rok Millenium Koronacji Dwóch Pierwszych Królów Polski.
Koronacja Bolesława Chrobrego na pierwszego króla Polski miała miejsce najprawdopodobniej w Niedzielę Wielkanocną, 18 kwietnia 1025 roku w Gnieźnie. To był kluczowy moment w historii Polski, umacniający jej niezależność i pozycję w Europie jako królestwa. Akt ten, potwierdzony przez papieża i cesarza, podniósł rangę państwa Piastów i umocnił władzę królewską, czyniąc z monarchy pomazańca Bożego. W tym samym roku, 25 grudnia koronowany został również syn Bolesława Chrobrego, Mieszko II. Dążenia do koronacji trwały od 1000 roku, kiedy to cesarz Otto III nałożył Bolesławowi na głowę swój własny diadem podczas zjazdu gnieźnieńskiego.
Nie czuję się kompetentny w tej kilkuminutowej refleksji, aby opisywać dorobek tego tysiąclecia. Jednak wydaje mi się, że jest to właściwy moment, aby w tej modlitwie za Ojczyznę przyjrzeć się i zastanowić nad naszą polską tożsamością: kim jesteśmy, do czego zmierzamy i na czym winniśmy naszą narodową tożsamość budować.
Chrześcijaństwo i polityka. Niezbędna synergia czy niebezpieczne połączenie?
Bp Marek Mendyk. Wymiary naszej tysiącletniej tożsamości
Bp Marek Mendyk: Ważnym elementem naszej tożsamości jest też nasza religijność
Tożsamość narodową kojarzymy zwykle z językiem, historią, terytorium. To oczywiste, bo są to pryncypia, kamienie milowe i aksjologiczne fundamenty tożsamości narodowej. Aby czuć się Polakiem, utożsamiać się z polskością, trzeba znać język polski, bo w tym języku powstawały dzieła literackie, które po prostu należy poznać. Trzeba znać, choćby z grubsza, historię Polski i Polaków. Ich wzloty i upadki, bohaterstwo i małości. Trzeba też wiedzieć, gdzie leży Polska, znać jej granice i sąsiadów. Trzeba chociaż raz w życiu zobaczyć Wawel, Jasną Górę, Gniezno czy Warszawę.
My mówimy jeszcze, że aby posmakować ducha Piastów, trzeba przyjechać także do Świdnicy. Trudno, będąc w naszym mieście, nie być w katedrze, która jest perłą Świdnicy i Śląska. Ten obowiązek w jakiejś mierze spełniają wycieczki szkolne. Przed nami jeszcze wielka praca, aby tych gości było jak najwięcej.
O tożsamości decydują również sprawy, o których się mniej mówi, są rzadziej wyciągane na światło dzienne i jakby mniej oczywiste. Nie znaczy to, że nie mają znaczenia – bo są ważne, tak jak ważny jest każdy dzień powszedni, a nie tylko święta.
Ważnym elementem naszej tożsamości jest też nasza religijność. I nie chodzi tylko o żarliwość naszej wiary, ale także o sposób jej wyrażania. Widziałem rok temu w Andaluzji, jak po słowach: „Przekażcie sobie znak pokoju” małżonkowie przekazywali sobie nawzajem pocałunek. U nas nie ma takiego zwyczaju, kłaniamy się sobie i czasem tylko ktoś wyciąga rękę. W Niemczech widziałem, jak uczestnicy Mszy św. prawie wszyscy szli do komunii, ale od duszpasterzy wiedziałem, że spowiadają się tylko raz w roku i to też przez tzw. spowiedź ogólną, uzyskując ogólne rozgrzeszenie. U nas komunię przyjmuje się do ust, a na Zachodzie bierze się ją na rękę.
Bp Marek Mendyk. Wymiary naszej tysiącletniej tożsamości
Bp Marek Mendyk: Patriotyzm, nie tylko ten defiladowy, wyśpiewany w hymnie, lecz także ten codzienny, ze swą codzienną specyfiką
Polska jest jednym – jeśli nawet nie jedynym – z krajów, w którym jeszcze przestrzega się piątkowego postu. Nawet w niektórych stołówkach szkolnych obowiązuje piątkowy post. Podobnie jest także z Wigilią. Na polskich wsiach można jeszcze gdzieniegdzie zobaczyć dzieci i dorosłych zgromadzonych wokół przydrożnych kapliczek na nabożeństwie majowym. Czy gdzieś jeszcze, poza Polską, przechodzą tak tłumnie procesje Bożego Ciała? A ilu z nas zakłada garnitur tylko w niedzielę do kościoła? Można by wymieniać znacznie więcej rysów charakterystycznych form wyrażania naszej religijności, bo jest ich sporo. Wiele z nich widać wyłącznie na bardzo ograniczonym, ściśle określonym obszarze.
Trzecim wymiarem naszej tożsamości jest wychowywanie najmłodszych albo szerzej – edukacja wraz z jej systemem oświatowym, kadrami i kształceniem nauczycieli. Trzeba jasno mówić, że te korzenie tożsamościowe są w tej chwili mocno podcinane, a polska szkoła i Ministerstwo Edukacji Narodowej łaszą się do Europejskiego Obszaru Edukacji. Szkoła jest spychana w przestrzeń infantylizacji i permisywizmu, czyli takiej postawy, która charakteryzuje się nieograniczoną, nadmierną tolerancją wobec zachowań innych osób, uznawaniem zakazów obyczajowych za szkodliwe, a także dawaniem jednostkom pełnej swobody decyzji, bez oceniania ich pod kątem norm społecznych. W szerszym kontekście oznacza zbytnie pobłażanie dla odbiegających od norm poglądów i zachowań. To jest bardzo groźne i niebezpieczne.
Zdaje się, że szkoła ma jeden cel: stać się placem zabaw, na którym nic nie trzeba, a wszystko wolno. Szkoła nie ma uczyć, ale oduczać – oduczać pracy, posłuszeństwa, pilności, systematyczności, gotowości służby i poświęcenia dla innych. Ktoś ładnie powiedział, że „patriotyzm zaczyna się od czytania elementarza”. Patriotyzm, nie tylko ten defiladowy, wyśpiewany w hymnie, lecz także ten codzienny, ze swą codzienną specyfiką.
Bp Marek Mendyk. Wymiary naszej tysiącletniej tożsamości
Bp Marek Mendyk: Potrzebny jest w naszej Ojczyźnie, dobrze nam znany z historii, patriotyzm otwarty na solidarną współpracę z innymi narodami i oparty na szacunku dla innych kultur i języków
Bardzo chciałbym, aby dzisiejsze nasze zatrzymanie się nad polską tożsamością obudziło w nas pragnienie tego, co wielkie i szlachetne. Niech daje poczucie dumy i motywuje do dojrzałego patriotyzmu, który wyraża się w miłości bliźniego, solidarności, odpowiedzialności za los konkretnych ludzi, otwartości na współpracę z innymi.
Niech tak rozumiany patriotyzm będzie też jedną z recept na coraz częściej ujawniane uczucia lęku, zagubienia i zagrożenia, którymi żywi się dzisiaj wiele ideologii – takich, które odrzucają istnienie więzi międzyludzkich, redukują człowieka do odizolowanego od innych indywiduum i takich, które odwołują się do języka nacjonalizmu.
Potrzebny jest w naszej Ojczyźnie, dobrze nam znany z historii, patriotyzm otwarty na solidarną współpracę z innymi narodami i oparty na szacunku dla innych kultur i języków. Patriotyzm bez przemocy i pogardy. Patriotyzm wrażliwy także na cierpienie i krzywdę, która dotyka innych ludzi i inne narody.
Modlimy się za wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę. Prośmy o dar pokoju dla Europy i świata. Wobec tak bardzo napiętej sytuacji w świecie, prośmy o ten dar Księcia Pokoju – Jezusa Chrystusa. Prosimy o ten dar także Maryję, Matkę naszego Pana i Zbawiciela.
Maryjo, Królowo Pokoju – módl się za nami. Amen!
Ks. biskup Marek Mendyk
Homilia podczas Mszy św. z okazji Roku Millenium Koronacji Dwóch Pierwszych Królów Polski, Świdnica, 20 września 2025 r.
wAkcji24.pl | Wiara | Biskup Marek Mendyk | Homilia podczas Mszy św. z okazji Roku Millenium Koronacji Dwóch Pierwszych Królów Polski |fot. Diecezja Świdnica| 22.09.2025


