Papież Leon XIV: Istnieje miasto Boże, które jest wieczne i charakteryzuje się bezwarunkową miłością Boga (amor Dei), a także miłością do bliźniego, zwłaszcza do ubogich. Istnieje miasto ziemskie, które jest tymczasowym miejscem zamieszkania, gdzie ludzie żyją aż do śmierci. W naszych czasach to ostatnie obejmuje wszystkie instytucje społeczne i polityczne, od rodziny po państwo narodowe i organizacje międzynarodowe.
Krzysztof Kotowicz: Polskie Boże Narodzenia
Krzysztof Kotowicz: Treść wystąpienia wciąż jeszcze „nowego” papieża było śledzone z uwagą na całym świecie
Nawiązując do wiekopomnego dzieła św. Augustyna „De Civitate Dei”, Leon XIV, pasterz pasterzy, wypowiedział cytowane na wstępie słowa kierując je do Korpusu Dyplomatycznego 9 stycznia 2026 r. Było to pierwsze oficjalne orędzie papieża do przedstawicieli państw i organizacji międzynarodowych akredytowanych w Stolicy Apostolskiej. Warto zaznaczyć, że Watykan utrzymuje relacje dyplomatyczne ze 184 państwami, a na co dzień w Rzymie pracuje 91 przedstawicielstw. Jest jednak pewne, że treść wystąpienia wciąż jeszcze „nowego” papieża było śledzone z uwagą na całym świecie. Zarówno dlatego, że było to pierwsze tego rodzaju przemówienie w obecnym pontyfikacie, jak i z powodu dynamiki zdarzeń na arenie międzynarodowej, wobec której dyplomacja watykańska i sam papież nie mogą być i nie pozostają obojętni.
Barbara Nowak: To nie edukacja, lecz zamach na dzieci i prawa rodziców
Krzysztof Kotowicz: Dwa miasta i trzy wyzwania
Obraz dwóch miast
Główna część orędzia wygłoszonego w watykańskiej Auli Błogosławieństw skupiona była na zaznaczeniu „warunków brzegowych”, które Kościół uznaje za nieprzekraczalne w relacjach społecznych i międzynarodowych. Tę właśnie część przemówienia papież zaczął od przypomnienia obrazu „dwóch miast” z traktatu św. Augustyna „De Civitate Dei”. To ważne, bo Leon XIV wyznaczył tym samym kontekst intelektualny i etyczny aspiracji stawianych politykom i to nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, słuchającym bezpośrednio głosu najwyższego przedstawiciela Kościoła rzymsko-katolickiego.
Papież powiedział wprost:
Chociaż kontekst, w którym żyjemy dzisiaj, różni się od tego z V w., niektóre podobieństwa pozostają bardzo istotne. Tak jak wtedy, tak i teraz znajdujemy się w epoce powszechnych ruchów migracyjnych; tak jak wtedy, tak i dzisiaj żyjemy w czasach głębokiej reorganizacji równowagi geopolitycznej i paradygmatów kulturowych; tak jak wtedy, tak i teraz, zgodnie ze słynnym wyrażeniem Papieża Franciszka, „nie znajdujemy się w epoce zmian, ale w zmianie epoki”.
Krzysztof Kotowicz: Dwa miasta i trzy wyzwania
Pierwsze z wyzwań współczesności według Leona XIV
Pierwsze z wyzwań współczesności według Leona XIV to fakt, że wojna znów stała się „modna” i rozprzestrzenia się zapał do jej prowadzenia. Papież zwrócił uwagę na znaczenie prawa międzynarodowego, szczególnie w jego wymiarze humanitarnym. Podkreślając pozycję Organizacji Narodów Zjednoczonych Leon XIV zasygnalizował, że ONZ powinna odzwierciedlać sytuację dzisiejszego świata, a nie jedynie okresu powojennego, ale też winna być bardziej skoncentrowana i skuteczna w realizacji polityki skupionej na jedność rodziny ludzkiej, zamiast na ideologiach. Uważni obserwatorzy muszą w obu akcentach dostrzegać krytycyzm i troskę Kościoła, by polityka nie była zdominowana grą interesów silnych (bywa, że pozapaństwowych) podmiotów kosztem słabszych.
Krzysztof Kotowicz: Dwa miasta i trzy wyzwania
Krzysztof Kotowicz: Drugim wyzwaniem naszych czasów - według Leona XIV - jest używanie słów!
Drugim wyzwaniem naszych czasów postawionym przez Leona XIV – być może ku zaskoczeniu wielu komentatorów politycznych – jest używanie słów! Jak stwierdził papież:
Dzisiaj znaczenie słów jest coraz bardziej płynne, a pojęcia, które reprezentują, stają się jeszcze bardziej niejednoznaczne. Język nie jest już preferowanym środkiem, dzięki któremu ludzie poznają się i spotykają.
Gdybym był politykiem na jakimkolwiek szczeblu odpowiedzialności musiałbym poczuć jednoznaczność głosu papieża na temat mechanizmów pozbawiania słów ich znaczenia lub ich przeinaczania. Co na ten temat mówił dalej Leon XIV nie pozostawia cienia wątpliwości.
Należy również zwrócić uwagę na paradoks polegający na tym, że osłabienie języka często odbywa się w imię samej wolności słowa. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się sytuacji okazuje się, że jest odwrotnie, ponieważ wolność słowa i wypowiedzi jest gwarantowana właśnie przez pewność języka i fakt, że każdy termin jest zakotwiczony w prawdzie. Bolesne jest obserwowanie, jak zwłaszcza na Zachodzie przestrzeń dla prawdziwej wolności słowa gwałtownie się kurczy. Jednocześnie rozwija się nowy język w stylu „orwellowskim”, który w dążeniu do coraz większej inkluzywności ostatecznie wyklucza tych, którzy nie podporządkowują się napędzającym go ideologiom.
Zauważmy, że po raz drugi Leon XIV posłużył się słowem „ideologie” ustawiając to zjawisko polityczne i społeczne w opozycji do godności i praw człowieka. To znamienne, bo papież przesuwa snop światła na problem współczesnej ludzkości, także na dotkliwy problem, z jakim zmaga się chrześcijaństwo. Zbiorowe emocji kreowane są za pomocą odwróconych znaczeń słów, aby zastąpić nie tylko logikę życia społecznego, ale również wykluczyć lub zastąpić system wartości i jakości, na jakich budowana była dotąd cywilizacja ludzka. Chodzi także o zastąpienie lub wykluczenie logiki wiary i motywowanych nią wyborów moralnych.
Jak zauważa papież
Niestety, prowadzi to do innych konsekwencji, które ostatecznie ograniczają fundamentalne prawa człowieka, począwszy od wolności sumienia. W tym względzie sprzeciw sumienia pozwala jednostkom odmówić wykonania obowiązków prawnych lub zawodowych, które są sprzeczne z zasadami moralnymi, etycznymi lub religijnymi, głęboko zakorzenionymi w ich życiu osobistym. (…) Sprzeciw sumienia nie jest buntem, ale aktem wierności wobec samego siebie.
W tym wątku Leon XIV stanowczo odniósł się do dramatu prześladowania lub alienowania chrześcijan w wielu zakątkach świata. Wskazał także – tu uwaga – na proceder dyskryminacji chrześcijan w Europie (!).
Krzysztof Kotowicz: Dwa miasta i trzy wyzwania
Trzecie wyzwanie współczesności
Trzecie wyzwanie współczesności, nad którym skupił się papież Leon XIV, to rodzina. Powołanie do miłości i do życia, które przejawia się w istotny sposób w wyłącznym i nierozerwalnym związku między kobietą i mężczyzną, wiąże się z fundamentalnym imperatywem etycznym, aby umożliwić rodzinom przyjęcie i pełną opiekę nad nienarodzonym życiem. Staje się to coraz bardziej priorytetowe, zwłaszcza w krajach, które doświadczają dramatycznego spadku liczby urodzeń.
Jednoznacznie definiowanym kształtem małżeństwa, rozumieniem rodzicielstwa jako owocu miłości i wskazaniem na odpowiedzialność za przyszłość społeczeństw papież wytyczył, a w zasadzie powtórzył czy przypomniał kwestionowany coraz powszechniej sens miłości, jako afirmacji człowieka i afirmacji życia. Dalej Leon XIV poruszył problemy: aborcji, surogacji, eutanazji oraz uzależnień jako przejawy ekstremalnej negacji godności człowieka.
Aborcja przerywa rozwijające się życie i odrzuca przyjęcie daru życia. W tym względzie Stolica Apostolska wyraża głębokie zaniepokojenie projektami mającymi na celu finansowanie mobilności transgranicznej w celu uzyskania dostępu do tak zwanego „prawa do bezpiecznej aborcji”. (…) Przekształcając ciążę w usługę podlegającą negocjacji, narusza się godność zarówno dziecka, które zostaje zredukowane do „produktu”, jak i matki, wykorzystując jej ciało i proces rodzenia oraz zniekształcając pierwotne powołanie rodziny do relacji. (…) Społeczeństwo obywatelskie i państwa mają również obowiązek reagować konkretnie na sytuacje bezbronności, oferując rozwiązania dla ludzkiego cierpienia, takie jak opieka paliatywna, oraz promując politykę autentycznej solidarności, zamiast zachęcać do fałszywych form współczucia, takich jak eutanazja. (…) Aby zapobiec popadaniu milionów młodych ludzi na całym świecie w uzależnienie od substancji psychoaktywnych, konieczne są wspólne wysiłki na rzecz wykorzenienia tej plagi ludzkości oraz handlu narkotykami, który ją napędza.
Krzysztof Kotowicz: Dwa miasta i trzy wyzwania
Wartość pokoju
Leon XIV początek swego wystąpienia poświęcił swoistej prezentacji dotychczasowych aktywności zwracając uwagę szczególnie na relacje z Włochami oraz przypominając niedawną podróż do Turcji i Libanu. Także w podsumowaniu przemówienia papież, wskazując ogniska zapalne i kryzysy humanitarne na całym globie, akcentował wartość pokoju. Wypowiedź Leona XIV brzmiała dobitnie, gdy wrócił do myśli św. Augustyna z traktatu „De Civitate Dei”. Niech słowa papieża zamkną niniejszy tekst, aby stały się początkiem refleksji każdej i każdego z nas, którzy czujemy odpowiedzialność za dobro wspólne w jakimkolwiek wymiarze.
Podczas gdy św. Augustyn podkreśla współistnienie miasta niebieskiego i ziemskiego aż do końca czasów, nasza epoka wydaje się nieco skłonna do odmawiania miastu Bożemu „prawa obywatelstwa”. Wydaje się, że istnieje tylko miasto ziemskie, zamknięte wyłącznie w swoich granicach. Poszukiwanie jedynie dóbr immanentnych podważa „ciszę porządku”, który dla Augustyna stanowi samą istotę pokoju, dotyczącą zarówno społeczeństwa i narodów, jak i samej duszy ludzkiej, i jest niezbędny dla wszelkiego współistnienia obywatelskiego. Wobec braku transcedentalnego i obiektywnego fundamentu dominuje jedynie miłość własna, aż do pogardy wobec Boga, który rządzi miastem ziemskim. Jednak, jak zauważa Augustyn: „Tak tępa jest pycha w tych ludziach, twierdzących, że tutaj jest kres dobra i że sami sobie mogą tu szczęście zapewnić”. Pycha przesłania zarówno rzeczywistość, jak i naszą empatię wobec innych. Nie jest przypadkiem, że pycha zawsze leży u korzeni każdego konfliktu.
Krzysztof Kotowicz
wAkcji24.pl | Opinie | Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna| Zródło: Vatican.va | Fot. Krzysztof Kotowicz, | 10.01.2026




