Czy używanie marihuany w celach rekreacyjnych może być moralnie obojętne? Czy legalność oznacza automatyczną akceptację? Na te pytania odpowiada Biskup Thomas J. Paprocki, ordynariusz diecezji Springfield w Illinois (USA).

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Istnieje wiele sposobów, by dbać o ciało, i wiele sposobów, by je nadużywać

Słyszy się o marihuanie, papierosach, alkoholu. Porozmawiamy o tym, ile to za dużo. Gdzie leży granica moralna? Czy między tymi trzema istnieje jakaś moralna równoważność? Więc najpierw chciałbym poruszyć temat marihuany, bo widzimy, że w wielu stanach w całym kraju została zalegalizowana. Tutaj, w Illinois, jesteśmy jednym z tych stanów. Jaka jest pozycja Kościoła katolickiego wobec marihuany i jej palenia?

Bp Thomas J. Paprocki: Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym najpierw zaznaczyć, że nigdy nie paliłem marihuany. Więc nie mówię z osobistego doświadczenia, ale nie sądzę, że trzeba mieć osobiste doświadczenie, żeby wiedzieć, że coś nie jest dobre dla człowieka. Na przykład nigdy też nie paliłem papierosów. Jestem synem farmaceuty, więc dosłownie wychowywałem się nad apteką, pomagając ludziom dbać o zdrowie.

A więc odpowiadając bardziej bezpośrednio na Twoje pytanie — Kościół naucza, że jesteśmy szafarzami naszych ciał. Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, i powinniśmy troszczyć się o nasze ciała najlepiej jak potrafimy. Istnieje wiele sposobów, by dbać o ciało, i wiele sposobów, by je nadużywać.

Marihuana — ja określiłbym ją zasadniczo jako narkotyk. Wiem, że niektórzy eksperci medyczni wskazują na jej właściwości lecznicze, i być może w niektórych przypadkach, gdy ktoś cierpi z powodu dużego bólu, sytuacja wygląda inaczej. Ale ja nie jestem lekarzem.

Mówiąc ogólnie, jeśli ktoś używa marihuany, by się odurzyć, rekreacyjnie — to myślę, że nauczanie Kościoła w zakresie promowania cnót, takich jak wstrzemięźliwość (umiarkowanie), oraz dbałości o zdrowie, czyli niedostarczania do organizmu substancji, które mu szkodzą — stanowi tutaj zasadę kluczową.

miliony na fałszywe groby Kościół oskarżony

Miliony na fałszywe groby? Kościół oskarżony o współsprawstwo w ludobójstwie

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Miłość do Boga przejawia się również w szacunku dla Jego stworzenia, którym jesteśmy my sami

Ale powiedział Ksiądz Biskup, że istnieje różnica między używaniem marihuany rekreacyjnie — dla odurzenia — a używaniem jej do celów medycznych. Czy istnieje moralna granica, coś, co je od siebie oddziela?


Bp Thomas J. Paprocki: Tak, powiedziałbym, że tak. Teraz, czy marihuana rzeczywiście pomaga medycznie, czy nie — ja nie jestem ani lekarzem, ani farmaceutą, więc nie jestem tutaj specjalistą. Czy rzeczywiście ma właściwości lecznicze — osobiście jestem dość sceptyczny. Myślę, że mamy wiele innych leków, które skutecznie łagodzą ból. Ale właściwie nie chcę nawet spekulować na ten temat.

Jeśli są eksperci medyczni, którzy w swojej opinii uznają, że konopie mogą pomagać ludziom w określonych sytuacjach — no to już inna sprawa. To zupełnie co innego niż sytuacja, gdy ktoś po prostu chce palić marihuanę, żeby się odurzyć.

I w takim przypadku wchodzimy na wiele różnych poziomów. Po pierwsze, chodzi o dbanie o własne ciało. Z tego, co rozumiem, wdychanie jakiegokolwiek dymu nie jest dobre dla organizmu — niezależnie od tego, czy to marihuana, czy papierosy. Dlatego nigdy nie paliłem papierosów. Nigdy mnie to nie pociągało, również dlatego, że wiem, iż to niezdrowe.

Staram się generalnie prowadzić zdrowy tryb życia — zwracam uwagę na to, co jem i piję, regularnie ćwiczę. Biegam prawie codziennie. Jestem maratończykiem. I uważam, że to jest właśnie bycie dobrym szafarzem — Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, jak wspomniałem, i dlatego powinniśmy troszczyć się o nasze ciała. To pierwsza sprawa.

Ale jest też druga — miłość do Boga i bliźnich. Miłość do Boga przejawia się również w szacunku dla Jego stworzenia, którym jesteśmy my sami. A miłość bliźniego — no cóż, jeśli ktoś odurza się dla samego odurzenia, to jest to motywacja egoistyczna. Robię to tylko dla siebie.

A do tego dochodzi jeszcze ryzyko: jeżeli jesteś pod wpływem i prowadzisz samochód, to wchodzimy już na kolejny poziom moralnych komplikacji. I to bez względu na to, czy mówimy o marihuanie, czy o alkoholu — jeśli jesteś odurzony i prowadzisz pojazd, to, moim zdaniem, to grzech. Zdecydowanie grzech. Ponieważ narażasz swoje życie oraz życie innych ludzi. I takie zachowanie jest grzeszne.

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: W wielu sytuacjach alkohol to po prostu napój towarzyski, który pomaga się trochę rozluźnić

To właściwie dobre przejście do mojego kolejnego pytania — czy istnieje moralna różnica między odurzeniem się marihuaną a upiciem się alkoholem?


Bp Thomas J. Paprocki: Powiedziałbym, że jakościowo — nie. Jeśli to jest Twoim zamiarem, to nie ma tu większej różnicy. Z tego, co rozumiem, większość osób używających marihuany rekreacyjnie robi to właśnie po to, żeby się odurzyć — to cały sens jej używania. Natomiast picie alkoholu niekoniecznie ma na celu odurzenie się. W wielu sytuacjach alkohol to po prostu napój towarzyski, który pomaga się trochę rozluźnić, ale niekoniecznie po to, żeby się upić czy tym bardziej — odurzyć.

Więc jeśli ktoś siada z butelką whiskey z zamiarem „upiję się”, to wtedy, tak — to jest równoważne z paleniem marihuany, żeby się odurzyć. Bo wtedy robi się coś, co jest świadomie szkodliwe — dla siebie samego i potencjalnie dla innych.

Jeśli więc ktoś celowo się upija — i na przykład jest osobą żonatą lub ma dzieci — no to pojawia się pytanie: co to oznacza dla małżonka i dla dzieci? Nawet jeśli ktoś pije sam w domu, ale w obecności rodziny — żona i dzieci są w pobliżu — to jaki przykład daje swoim dzieciom, jeśli widzą ojca czy matkę celowo się upijającego? To bardzo zły przykład.

Poza tym, obniżona samokontrola u osoby, która piła alkohol, bardzo często prowadzi do przemocy domowej. Gdy ktoś traci zahamowania, zaczyna mówić rzeczy antagonizujące, prowokujące, i łatwo może dojść do eskalacji konfliktu i przemocy w rodzinie.

A więc z tego mogą wyniknąć wszelkiego rodzaju negatywne konsekwencje, które mogą się bardzo łatwo rozwinąć i wymknąć spod kontroli.

Kościół okradziony dwa razy Fundusz Kościelny

Fundusz Kościelny. Kościół okradziony dwa razy

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Całkowite upicie się czy pełne odurzenie — to może być grzech śmiertelny

Chciałbym teraz poruszyć coś pomiędzy byciem całkowicie trzeźwym a byciem odurzonym czy pijanym. Często słyszy się wyrażenie „mieć lekki rausz” — dotyczy to papierosów, alkoholu… Wspomniał Ksiądz Biskup, że zazwyczaj marihuana jest używana po to, by się odurzyć. Ale czy istnieje jakaś moralna „ulgowość”, jeśli ktoś używa tego rodzaju substancji tylko po to, żeby, że tak powiem, mieć lekki rausz, ale się nie odurzyć? Czy to już jest szara strefa, gdzie trzeba się kierować własnym roztropnym osądem?


Bp Thomas J. Paprocki: Tak, myślę, że tu rzeczywiście występują pewne stopnie — pomiędzy tym, co grzeszne, a tym, czy coś jest grzechem ciężkim (śmiertelnym), czy powszednim. Więc jeśli ktoś robi coś bardzo poważnie złego — jak np. całkowite upicie się czy pełne odurzenie — to może być grzech śmiertelny. Ale jeśli ktoś osiąga lekki rausz, lekkie odurzenie — to niekoniecznie musi być od razu grzechem ciężkim. Może to być grzech powszedni, ponieważ nadal jest to coś, co w jakiś sposób szkodzi osobie i jej ciału.

Jeśli jesteś w stanie lekkiego odurzenia — czy to po alkoholu, czy marihuanie — i wsiadasz za kierownicę, by gdzieś pojechać, to wtedy wkraczamy na teren bardzo poważny. Bo wtedy narażasz życie swoje i innych ludzi. I wszyscy prawdopodobnie znamy kogoś, kto zginął w wypadku samochodowym z powodu pijanego kierowcy.

W takim przypadku — kiedy ktoś odbiera drugiemu życie — powiedziałbym, że jest to dosłownie grzech śmiertelny.

Caritas Polska ks. Janusz Majda Dobra jest więcej

„Dobra jest więcej”. Dyrektor Caritas Polska ks. Janusz Majda spotkał się z ofiarami powodzi w Diecezji Świdnickiej

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Trudno zrozumieć, jak ktoś może powiedzieć: „ja tego nie chcę, ale nie mam nic przeciwko, jeśli inni to robią"

Wiele amerykańskich stanów zalegalizowało marihuanę. To temat, który już od kilku lat pojawia się w naszym kraju. Co jeśli ktoś jest osobiście przeciwny używaniu marihuany, ale nie ma problemu z tym, że została zalegalizowana? Czy z katolickiego punktu widzenia jest w tym jakiś problem moralny?


Bp Thomas J. Paprocki: Cóż, nie jestem pewien, dlaczego ktoś miałby być przeciwny jej używaniu, a jednocześnie nie mieć problemu z legalizacją.


W sensie: „ja jej nie używam i nie chcę używać, ale nie przeszkadza mi, że inni to robią.” Czy taki sposób myślenia budzi zastrzeżenia moralne z katolickiego punktu widzenia?

Bp Thomas J. Paprocki: No właśnie, pojawia się wtedy pytanie: dlaczego nie chcesz jej używać? Czy to tylko kwestia osobistego gustu? Dla mnie to nie jest tylko sprawa preferencji. Ja nie chcę jej używać, bo uważam, że to coś niedobrego. Więc w tym sensie to nie tylko mój osobisty wybór, że „po prostu mi się nie podoba” — tak jak ktoś może powiedzieć: „nie lubię papierosów, nie lubię marihuany, więc ich nie używam.” Ale jeśli ktoś mówi: „nie używam, ale nie mam nic przeciwko temu, że inni to robią,” — to osobiście mam z tym problem.

Ja dorastałem, a potem byłem na studiach w latach 70., kończyłem liceum pod koniec lat 60. Wtedy wielu ludzi zaczynało eksperymentować z marihuaną. I w moim środowisku było to postrzegane jako coś negatywnego. Było to pejoratywne — coś, co nie miało dobrej reputacji. Jeśli ktoś regularnie palił marihuanę, mówiło się o nim z pogardą, np. że to „ćpun” („pothead”). To nie było coś, do czego się dążyło.

Więc dla mnie osobiście trudno zrozumieć, jak ktoś może powiedzieć: „ja tego nie chcę, ale nie mam nic przeciwko, jeśli inni to robią.” Bo moje podejście jest takie: nie chcę tego, bo uważam, że to jest złe. A jeśli to coś złego, to nie chcę, żeby inni też to robili — bo uważam, że nie będzie to dla nich dobre ani zdrowe.

Rada Konferencji Episkopatu Polski

Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Społecznych: Udział w wyborach obowiązkiem katolika

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Na tym polega rola wstrzemięźliwości — by wiedzieć, gdzie leży granica

Chciałbym też porozmawiać o jedzeniu, bo to trochę wpisuje się w ten temat — jak dużo to za dużo. Wspomniał Ksiądz Biskup o byciu dobrymi szafarzami naszych ciał. A co z jedzeniem śmieciowego jedzenia albo przejadaniem się? Gdzie tutaj leży granica moralna? Czy można mówić o grzechu? Czy to jest podobne do palenia marihuany czy picia alkoholu, żeby się upić?

Bp Thomas J. Paprocki: Myślę, że w tym przypadku wchodzimy w temat grzechu głównego, który nazywamy obżarstwem, i cnoty, która mu przeciwdziała, czyli wstrzemięźliwości (temperance).

Obżarstwo polega na jedzeniu dla samej przyjemności jedzenia — na przejadaniu się lub nadmiernym piciu (to też się zalicza). Natomiast wstrzemięźliwość to cnota, która uczy nas umiarkowania we wszystkim.

Na przykład — czy zjedzenie pączka albo paczki chipsów do kanapki w czasie lunchu jest grzechem? Nie, to nie jest grzech. To coś całkowicie normalnego. Ale jeśli ktoś siada z ogromną paczką chipsów lub precli i mówi sobie: „Zjem całą, bo tak bardzo to lubię,” i nie przestaje, dopóki nie skończy tej wielkiej rodzinnej paczki — to wtedy zbliżamy się do grzechu obżarstwa. Chodzi o pobłażanie sobie dla samej przyjemności, bez umiaru.

I właśnie na tym polega rola wstrzemięźliwości — by wiedzieć, gdzie leży granica.

Trzeba tu też odróżnić wstrzemięźliwość (umiarkowanie) od abstynencji. Abstynencja oznacza całkowitą rezygnację — np. ktoś może powiedzieć, że nie pije alkoholu w ogóle. W naszym kraju był silny ruch abstynencki w czasach prohibicji.

Dziś bardziej mówimy o umiarkowaniu. Czyli jeśli jesteś na przyjęciu i podają alkohol, możesz wypić jeden czy dwa kieliszki. Ale cnota umiarkowania mówi: musisz wiedzieć, gdzie jest granica i jej nie przekroczyć — zwłaszcza jeśli masz zamiar prowadzić samochód. Nie pij tyle, by nie móc potem bezpiecznie wrócić do domu — chyba że ktoś inny prowadzi za Ciebie.

Problemy z marihuaną

Bp Thomas J. Paprocki: Dziś marihuana jest promowana a palenie papierosów potępianie

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Na tym polega rola wstrzemięźliwości — by wiedzieć, gdzie leży granica

I ostatnie pytanie: wiele z tematów, o których dziś rozmawiamy — alkohol, narkotyki, przejadanie się — może prowadzić do uzależnień. Co by Ksiądz Biskup poradził komuś, kto zmaga się z uzależnieniem? Jaką radę dałby Ksiądz z duchowego punktu widzenia, by pomóc komuś wyrwać się z takiego zniewolenia?


Bp Thomas J. Paprocki: Jeśli mówimy o uzależnieniach, to zazwyczaj potrzebna jest pomoc — nie tylko duchowa, ale także praktyczna.

Z duchowego punktu widzenia oczywiście potrzebujemy łaski Bożej — to jest fundamentalne. Ale z praktycznego punktu widzenia często konieczna jest też pomoc innych ludzi. Mamy przecież różne grupy wsparcia, jak Anonimowi Alkoholicy czy inne programy „12 kroków”, gdzie ludzie otrzymują potrzebne wsparcie w walce z uzależnieniem.

I myślę, że to warto też podkreślić w kontekście marihuany. Niektórzy zwolennicy rekreacyjnego używania marihuany twierdzą, że to nic groźnego, że nie prowadzi do większych szkód. Nie jestem lekarzem, ale słyszałem od specjalistów, że to nie do końca prawda — marihuana może prowadzić do sięgania po poważniejsze narkotyki i rozwinięcia silniejszych uzależnień.

To samo dotyczy alkoholu. Wiemy przecież, że alkoholizm to choroba. Niektórzy mogą wypić jeden czy dwa drinki i nie mieć z tym problemu. Ale inni — jeśli mają predyspozycje do alkoholizmu — nie potrafią się zatrzymać po jednym drinku. I wtedy, jeśli ktoś wie, że jest alkoholikiem, musi przyjąć pełną abstynencję — żadnego alkoholu w ogóle.

A to jest bardzo trudne — i właśnie dlatego nie da się tego przejść samotnie. Potrzebna jest pomoc wspólnoty, grup wsparcia, ludzi, którzy rozumieją i towarzyszą na tej drodze. Właśnie po to istnieją organizacje takie jak Anonimowi Alkoholicy czy inne programy 12 kroków — by dawać ludziom wsparcie i konkretne narzędzia do walki z uzależnieniem.

Donald Trump kryptowaluty

Konserwatyzm nie jest zacofaniem: Trump, kryptowaluty i rezerwa strategiczna USA

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Bp Thomas J. Paprocki: Na tym polega rola wstrzemięźliwości — by wiedzieć, gdzie leży granica


To, co mnie uderza w tej rozmowie, Księże Biskupie, to to, że to, co nam Ksiądz mówi, wymaga pewnej zmiany myślenia — że chodzi nie tylko o to, by dbać o zdrowie fizyczne i nie robić pewnych rzeczy, żeby być „zdrowym”, ale by pamiętać, że nasze ciało jest darem od Boga i zostaliśmy powierzeni opiece nad nim. To naprawdę fascynujące i ważne przypomnienie, że potrzebujemy takiej zmiany perspektywy — by zobaczyć, że troska o ciało to nie tylko sprawa zdrowia, ale także Bożego wezwania do odpowiedzialności za siebie. Bardzo ciekawe rzeczy. Księże Biskupie, czy chciałby Ksiądz dodać coś na zakończenie?


Bp Thomas J. Paprocki: Tak, chciałbym powiedzieć, że to bardzo dobrze wpisuje się w to, o czym mówimy w naszej diecezji w kontekście szafarstwa (stewardship). Często kojarzymy szafarstwo tylko z pieniędzmi — że jesteśmy szafarzami dóbr materialnych, które Bóg nam powierzył, i to oczywiście prawda. Ale jesteśmy również szafarzami Bożego stworzenia w odniesieniu do naszych własnych ciał.

A więc zdrowy styl życia — odpowiednia dieta, ćwiczenia, umiarkowane spożywanie alkoholu — to wszystko są przejawy dobrego i odpowiedzialnego szafarstwa. To nie jest tylko kwestia zdrowia, ale duchowej odpowiedzialności wobec Boga za dar życia i ciała, które nam powierzył.


Świetnie powiedziane, Księże Biskupie. Bardzo dziękuję za rozmowę!

Z Biskupem ROZMAWIAŁ: Andrew Hansen

wAkcji24.pl | Ekologia | Opinie | MOK, źrodło: Diecezja Springfield Dive Deep Podcast | Zdjęcie główne: Biskup Thomas J. Paprocki Diecezja Springfield  | 25.05.2025

Święty Krzysztof w kabinie elektrycznej ciężarówki. Tesla Semi zmienia reguły gry na drogach

Gdy w polskich parafiach trwa XXVII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa (19–26 lipca), a kierowcy przynoszą do poświęcenia swoje auta, po drugiej stronie oceanu dzieje się coś, co może na zawsze zmienić transport drogowy. Z fabryki w Nevadzie zjeżdżają pierwsze...

Bałtyk oddycha głębiej. Ale sinic to nie powstrzyma

W lutym tego roku Bałtyk osiągnął najniższy poziom wody od 1886 roku. Paradoksalnie – to dobra wiadomość. Ubytek wody uruchomił rzadkie zjawisko wielkiego wlewu atlantyckiego: do morza napłynęła bardziej słona i natleniona woda z Morza Północnego. Naukowcy jednak...

Autobusy wodorowe – miały wozić w przyszłość, przywożą ogromne rachunki

Pięć lat temu wodór miał być receptą na czysty transport miejski. Dziś samorządy, które postawiły na tę technologię, liczą koszty — a paliwo w całym okresie eksploatacji potrafi przekroczyć cenę samych autobusów. Nowy raport CEE Bankwatch Network i Polskiej Zielonej...

Od września roślinny obiad w szkole. Kto zapytał o zdanie rodziców — i o piątek?

Od 1 września szkolne stołówki co najmniej raz w tygodniu podadzą uczniom w pełni roślinny obiad. Zmiana wprowadzona podpisem minister zdrowia wpisuje się w modny trend ograniczania mięsa, ale rodzi pytania, o które nikt nie zapytał: co z tradycją postu i piątkiem...

Zielona Sieć Lublina: naukowcy z KUL projektują miasto odporne na klimat

Ekstremalne upały, susze i niszczycielskie ulewy przestają być wyjątkiem – stają się nową normą polskich miast. Odpowiedzią na to wyzwanie jest pionierski projekt badaczy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II: Zielona Sieć Lublina, która ma połączyć...

Las? To skomplikowane. Czy wiesz, gdzie spędzasz wakacje?

Wakacje, las, rzeka, namiot... To wizja bliska bardzo wielu z nas. Ale czym naprawdę jest las, przestrzeń wielu wakacyjnych marzeń? Las to pewien układ zależności pomiędzy światem roślinnym, zwierzęcym oraz czynnikami nieożywionymi, które razem stanowią niepodzielny i...

Rewolucja BEV w Polsce wchodzi w nową fazę. Już 147 596 samochodów całkowicie elektrycznych, ale maj przyniósł ostrzeżenie

BEV to już nie ciekawostka dla technologicznych entuzjastów, ale realny segment polskiego rynku motoryzacyjnego. Według najnowszego pełnego Licznika Elektromobilności PZPM i PSNM, na koniec kwietnia 2026 r. w Polsce było zarejestrowanych 147 596 osobowych i użytkowych...

183 tys. osób rocznie traci życie z powodu złej diety. Niebezpieczny zabójca na talerzu

183 tys. osób rocznie traci życie z powodu złej diety. Dlaczego? Cóż, na początku XX wieku technologia przetwarzania żywności osiągnęła znaczący przełom – naukowcom udało się przekształcić tani olej roślinny w produkt przypominający masło. Był on nie tylko znacznie...

Czym są kąpiele leśne czyli shinrin-yoku? Wykąp się w lesie!

Zapach leśnej ściółki, smak świeżo zerwanych jagód, cisza przerywana szumem strumyka i świergotem ptaków, promienie słońca migoczące pośród liści i tworzące niezwykły spektakl cieni i świateł. Jednym słowem las. Las od zawsze fascynował człowieka. Był źródłem...

Cena dobrobytu: dlaczego bogatszy Polak produkuje więcej śmieci?

Za nami 18. marca - Światowy Dzień Recyklingu. To kolejna okazja do zwrócenia uwagi na rosnącą rolę surowców wtórnych. Recykling pozwala znacząco ograniczyć zużycie energii i emisję gazów cieplarnianych. Jest o co walczyć, bo przeciętny Polak w 2024 roku wygenerował...

Zielona harmonia życia: Kuchnia św. Hildegardy jako ekologiczna ścieżka do zdrowia

Kuchnia św. Hildegardy, czyli zielona harmonia życia. W czasach, gdy coraz więcej osób zwraca uwagę na to, co znajduje się na ich talerzu, a ekologiczne podejście do życia staje się nie tyle modą, ile koniecznością – warto spojrzeć wstecz, by odkryć mądrość, która...

Zielone wydobycie ma ciemną stronę. Weda Bay i ekologia, która niszczy naturę

Weda Bay w Indonezji pokazuje ciemną stronę zielonej transformacji. Zielone wydobycie niklu zagraża cennym ekosystemom i obszarom kluczowym dla bioróżnorodności.

Giorgia Meloni kontra ETS: Włochy chcą tańszej energii i większej suwerenności w polityce klimatycznej

Rząd Giorgii Meloni szykuje propozycję, która może wywołać twardy spór z Brukselą, ale we Włoszech jest przedstawiana jako konieczna obrona gospodarki i rodzin przed wysokimi rachunkami. Chodzi o zmianę zasad rynku energii tak, by koszty unijnych uprawnień do emisji...

Czy warto mieszkać w Warszawie? Prawie każdy tu na coś choruje

Czy warto mieszkać w Warszawie? Stolica rośnie. I rośnie też liczba diagnoz: depresja, lęk, otyłość, cukrzyca.

Vanuatu chce „reparacje klimatyczne” od świata. A w Polsce rekordowy mróz i żarty, że „planeta płonie”

Vanuatu chce reparacji klimatycznych w ONZ. W Polsce rekordowy mróz i żarty o „płonącej planecie”. Sceptycznie o reparacjach, poważnie o problemach.

Kościół mówi „dość”: nie ma zgody na ekologię, która poświęca ludzi

Transformacja ekologiczna stała się jednym z największych projektów politycznych współczesnej Europy. Ale wraz z rosnącą presją klimatyczną narasta też pytanie, które coraz częściej słychać w regionach przemysłowych: kto zapłaci za zieloną rewolucję? Najnowsze...

Piramida żywieniowa przewrócona do góry nogami — co oznaczają nowe wytyczne żywieniowe w USA?

Nowa piramida żywieniowa USA – powrót do normalności, który bardzo denerwuje tych, którzy walczą z klimatem kosztem człowieka.

Marnowanie żywności w święta Bożego Narodzenia. Ukryty koszt obfitości, który płacą polskie rodziny

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z obfitością, tradycją i rodzinnym stołem. Jednak za suto zastawionymi talerzami coraz częściej kryje się zjawisko, które ma realne konsekwencje ekonomiczne, społeczne i moralne. Marnowanie żywności w święta to problem, który...

Zespół „Laudato Si” pracuje. Bp Tadeusz Lityński: Wyzwaniem jest porządkowanie wiedzy

Laudato Si inspiruje dziś liczne inicjatywy Kościoła związane z troską o stworzenie, edukacją i odpowiedzialnością społeczną. W duchu encykliki papieża Franciszka odbyło się kolejne spotkanie Zespołu Laudato Si przy Radzie Konferencji Episkopatu Polski ds....

Jacek Janiszewski: Zielony Ład? Europa chce ratować świat, ale polskim rolnikom każe za to zapłacić

Zielony Ład to dobra idea, ale fatalnie wdrażana – mówi dr Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa, oragnizator Welconomy Forum in Toruń. Jego zdaniem Unia narzuca rolnikom koszty globalnej transformacji, ignorując realia życia na wsi i ryzykując bezpieczeństwo...