Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna: Pamiętacie śpiącą królewnę? Potrzebny był kochający drugi człowiek, by opuściła ją niemoc snu, a wszystko później toczyło się szczęśliwie. To była bajka. A teraz prawdziwa historia… Jedną z jej odsłon stało się życie i śmierć 25-letniej Hiszpanki Noelii Castillo Ramos. Takichtragicznych sytuacji było i jest więcej.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2025
Rok 2005. Amerykanka Theresa Marie Schiavo ostatnich piętnaście lat życia spędziła w trwałym stanie wegetatywnym, wywołanym ciężkim uszkodzeniem mózgu po zatrzymaniukrążenia, związanym z zaburzeniami metabolicznymi spowodowanymi bulimią. Michael, mąż Terri Schiavo utrzymywał, że żona chciała, aby w razie jakiejś nieuleczalnej choroby nie podtrzymywać jej stanu w nieskończoność. Natomiast Bob i Mary, rodzice Terri, twierdzili, że można było z nią nawiązać kontakt, a ich zdaniem dzięki rehabilitacji dałoby się przywrócić ich córkę do minimum sprawności. Prawne, polityczne i medialne spory toczyły się bez końca, gdy w tym czasie kilkukrotnie kobiecie wstrzymywano i przywracano sztuczne odżywanie. Ostatecznie 42-latce życie odebrano w 2005 r., gdy jej sztuczne odżywianie zostało wstrzymane definitywnie, a Terri po trzynastu dobach zmarła z wygłodzenia.
Polska idzie drogą Izraela? Jak sądy zmieniają status prawny małżeństwa
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2009
Rok 2009. Przez 17 lat po tym, jak w wyniku wypadku drogowego wpadła w stan wegetatywny, Włoszka Eluana Englaro była podtrzymywana przy życiu przez sztuczne odżywianie. Od 1994 r. kobieta przebywała w ośrodku opiekuńczym prowadzonym przez siostry zakonne, które odmówiły zgody na zaprzestanie karmienia swojej podopiecznej w ich zakładzie. Ojciec kobiety domagał się przeniesienia córki do szpitala, aby tam zaprzestać jej sztucznego odżywiania. Epopeja sądowo-polityczna trwała kilka lat, zanim w 2008 r. włoski sąd wydał wiążące postanowienie zgodne z wnioskiem ojca. W tym samym czasie Eluana przechodziła kilka cykli wybudzania się i ponownego zapadania w śpiączkę. W 2009 r. przeniesiono kobietę do prywatnej kliniki, gdzie zespół lekarzy zgodził się z własnej inicjatywy asystować przy niej, kiedy sztuczne odżywanie zostanie wstrzymane. Eluana umarła z wygłodzenia, znajdując się w ośrodku medycznym.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2017
Rok 2017. W Londynie niespełna roczny Charlie Gard cierpiał od urodzenia na rzadką chorobę. Wykryto ją w szpitalu przy Great Ormond Street, gdzie w tamtym czasie nie można było jej wyleczyć. W sposób eksperymentalny dawano na to szansę w Stanach Zjednoczonych. Jednak sędzia brytyjski nakazał odłączenie urządzeń podtrzymujących Charliego przy życiu. Rodzice bezskutecznie odwoływali się w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tymczasem szpital dziecięcy Bambino Gesu w Rzymie oświadczył, że gotów jest podtrzymać chłopca u siebie, dopóki żyje. Gdy sprawa stała się głośna na całym świecie, papież wzywał do modlitewnego wspierania dziecka i jego rodziców, którzy niemal do końca walczyli o przedłużenie jego życia. Bezskutecznie, bo wreszcie ulegli presji lekarzy i prawników, godząc się na odłączenie ich synka od aparatury medycznej, a tym samym na jego śmierć.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2018
Rok 2018. 2-letni Alfie Evans cierpiał na niezdefiniowaną chorobę neurodegeneracyjną. Władze w Londynie praktycznie internowały rodzinę Evansów, a szpital, w którym przebywał chłopczyk, zamieniono w więzienie, choć watykańska klinika Bambino Gesu wyspecjalizowana w terapiach rzadkich chorób była gotowa do przyjęcia Alfiego. Państwo włoskie w kilka godzin przyznało dziecku i jego rodzicom obywatelstwo włoskie, aby móc ich legalnie ewakuować gotowym do transferu rządowym samolotem medycznym z Liverpoolu do Rzymu. Nie pomogły apele z całego świata, nie pomógł głos papieża. Lekarze odłączyli aparaturę respiracyjną, a chłopiec jeszcze przez ok. sześć godzin oddychał. Umarł, dusząc się.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2023
Rok 2023. Zgwałcona w wieku 13 lat Milou Verhoof z Holandii doznaje głębokiej depresji pourazowej. Rodzice umieścili ją w państwowym szpitalu psychiatrycznym, gdzie ponownie była wykorzystywana seksualnie. Jej rodzice skontaktowali się z psychiatrą, który zgodził się na przeprowadzenie eutanazji. W 2023 r. Milou, mając 17 lat, została poddana eutanazji w swojej sypialni z dzieciństwa, z pomalowanymi paznokciami, ubrana w formalną suknię i na wysokich obcasach, jak to szczegółowo opisywały media. Pobawiono ją życia nie z powodu choroby terminalnejczy uciążliwej, lecz z powodu głębokiego cierpienia psychicznego oraz wcześniej doznanej przemocy.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Eutanazja 2026
Rok 2026. Historia 25-letniej Hiszpanki Noelii Castillo Ramos jest jedną z najbardziej druzgocących. Noelia miała 13 lat, gdy rodzice utracili nagle dochody i miejsce zamieszkania, a dziewczynka trafiła pod kuratelę opieki społecznej. W 2022 r. padła ofiarą brutalnego gwałtu zbiorowego w rządowym ośrodku dla młodzieży. Jednym ze skutków traumy była próba samobójcza. Po skoku z piątego piętra przeżyła, ale cierpiała na paraplegię, czyli upośledzenie funkcji motorycznych lub czuciowych kończyn dolnych. W 2024 r. zażądała eutanazji, powołując się na obowiązujące w Hiszpanii prawo.
W obronie życia Noelii konsekwentnie wypowiadał się jej ojciec, a w wypowiedziach matki i babci niebyło wyraźnej zgody na pozbawienie życia Noelii. Batalia prawna zakończyła się 10 marca 2026 r., gdy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił apelację ojca. 26 marca 2026 r. Noelia poddała się eutanazji w jednym ze szpitali w Barcelonie. Procedura polegała na dożylnym podawaniu leków, które wywołały głęboką sedację i późniejsze zatrzymanie oddechu, mające na celu zapobieganie odczuwaniu bólu przez pacjenta. W tle sprawy są medialne przekazy sugerujące, że szpital, w którym dokonano zabójstwa Noelii, jeszcze za jej życia komercyjnie „zakontraktował” niektóre jej organy dla innych pacjentów.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Sztorm emocji
Czy z faktu, że każdy przypadek eutanazji jest inny, można wyciągnąć wniosek o braku jednej normy, jednolicie definiowanej i rozumianej wartości, powszechnie uznawanej zasady, na podstawie których za każdym razem należałoby podejmować decyzje w kwestii absolutnie zasadniczej, jaką jest prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci? Czy na każdym poziomie: etycznym, prawnym, społecznym, medialnym, politycznym, medycznym, psychologicznym i każdym innym, jaki przyjdzie w konkretnych okolicznościach uwzględniać, nie ma zastosowania wspólny mianownik, którym jest nienaruszalność ludzkiego życia?
Z całą pewnością można stwierdzić, że opisane wyżej sytuacje, poza różniącymi je imionami i nazwiskami osób a co za tym idzie, każdorazowo niepowtarzalną siatką okoliczności, wywołują za każdym razem sztorm emocji. Jesteśmy (jeszcze!) jako zbiorowość ludzka zdolni dostrzegać prawdę, że stanowienie o życiu człowieka nie może być – jeśli oczekujemy sprawiedliwego i godnego traktowania osoby – wypadkową wpływu emocji i władzy. A tak właśnie było w przypadku: Theresy, Eluany, Charliego, Alfiego, Shanti, Milou i Noelii.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Medycy czy psychologowie, zamiast podejmować terapię, asystują przy uśmiercaniu
Słownikowa definicja eutanazję określa jako „spowodowanie śmierci osoby nieuleczalnie chorej i cierpiącej w celu skrócenia jej cierpień”. Ten „humanitarny” obraz czynu zabójstwa lub wspomagania samobójstwa odbiega od praktyki życia i prawodawstwa. Następuje przesunięcie akcentu z problemu, jakim jest choroba terminalna, na szeroko interpretowane cierpienie. W tle pojawia się proceder handlu organami ludzkimi. Medycy czy psychologowie, zamiast podejmować terapię, asystują przy uśmiercaniu.
Obecnie eutanazja jest legalna (choć na różnych zasadach) w: Holandii, Belgii, Luksemburgu, Hiszpanii, Portugalii, Kanadzie, Nowej Zelandii i Kolumbii. Tak zwane „asystowane samobójstwo” jest zalegalizowane w Szwajcarii oraz niektórych stanach USA i Australii. W Polsce zarówno eutanazja,jak i pomoc w samobójstwie są nielegalne i Kodeks Karny traktuje te czyny jako zabójstwo na żądanie. Karalne jest także nakłanianie do samobójstwa.
Jednoznaczna jest w kwestii eutanazji doktryna Kościoła. Pismo Święte, nauczanie Ojców Kościoła, wypowiedzi papieży i codzienne zwyczajne nauczanie są niezmiennym powtarzaniem normy „nie zabijaj”. Mówią o tym postanowienia Katechizmu Kościoła Katolickiego (2276 – 2279).
Osoby, których sprawność życiowa jest ograniczona lub osłabiona, domagają się szczególnego szacunku. Chorzy lub upośledzeni powinni być wspierani, by mogli prowadzić, w takiej mierze, w jakiej to możliwe, normalne życie.
Eutanazja bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków, polega na położeniu kresu życiu osób upośledzonych, chorych lub umierających. Jest ona moralnie niedopuszczalna. W ten sposób działanie lub zaniechanie działania, które samo w sobie lub w zamierzeniu zadaje śmierć, by zlikwidować ból, stanowi zabójstwo głęboko sprzeczne z godnością osoby ludzkiej i z poszanowaniem Boga żywego, jej Stwórcy. Błąd w ocenie, w który można popaść w dobrej wierze, nie zmienia natury tego zbrodniczego czynu, który zawsze należy potępić i wykluczyć.
Zaprzestanie zabiegów medycznych kosztownych, ryzykownych, nadzwyczajnych lub niewspółmiernych do spodziewanych rezultatów może być uprawnione. Jest to odmowa „uporczywej terapii”. Nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci; przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić. Decyzje powinny być podjęte przez pacjenta, jeśli ma do tego kompetencje i jest do tego zdolny; w przeciwnym razie – przez osoby uprawnione, zawsze z poszanowaniem rozumnej woli i słusznych interesów pacjenta.
Nawet jeśli śmierć jest uważana za nieuchronną, zwykłe zabiegi przysługujące osobie chorej nie mogą być w sposób uprawniony przerywane. Stosowanie środków przeciwbólowych, by ulżyć cierpieniom umierającego, nawet za cenę skrócenia jego życia, może być moralnie zgodne z ludzką godnością, jeżeli śmierć nie jest zamierzona ani jako cel, ani jako środek, lecz jedynie przewidywana i tolerowana jako nieunikniona. Opieka paliatywna stanowi pierwszorzędną postać bezinteresownej miłości. Z tego tytułu powinna być popierana.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Zabijanie to teraz pomoc
W serwisie Onet.pl można było przeczytać, że 25-latka z Katalonii stała się najmłodszą osobą w Hiszpanii, która skorzystała z prawa do eutanazji. Jej przeciwnikiem był własny ojciec wspierany przez konserwatywną organizację Abogados Cristianos. Zauważmy, ojca Noelii, który przez prawie dwa lata toczył walkę sądową o prawo do życia swojej córki, popularny w Polsce portal nazywa jej… „przeciwnikiem”! Nieprawdą jest, że była najmłodszą hiszpańską ofiarą eutanazji, bo spośród 1123 osób, które dotąd poddały się w tym kraju eutanazji, dwie były w wieku 22 i 23 lat. Warto dodać, że Hiszpańska Fundacja Chrześcijańskich Prawników Abogados Cristianos jest podmiotem non-profit,złożonym z prawników, profesorów, adwokatów i studentów prawa, którzy działają w obronie życia, rodziny i wolności religijnej w ramach prawnych.
„W końcu mi się udało”. Koniec gehenny 25-latki, która od półtora roku walczyła o eutanazję. Jej wniosek o eutanazję był blokowany przez ojca i katolickich prawników – czytamy w Wyborcza.pl, gdzie dodatkowo wysuwa się argument, że gdy Noelia była dzieckiem, jej rodzice mieli być alkoholikami i narkomanami. Słowem „gehenna” zamyka się kaskadę zdarzeń, w których państwo nie reagowało w ogóle lub niedostatecznie na pogłębiający się kryzys dziecka i rodziny, potem nastolatki i młodej kobiety. Eutanazja, czyli uśmiercenie jest ukazywane jako… sukces!
Kobieta była sparaliżowana od pasa w dół. Przez dwa lata walczyła o eutanazję – podano w mediach społecznościowych śniadaniowego programu „Dzień dobry TVN”. Opisując jej traumatyczną biografię, podkreślono: Wszystkie te doświadczenia sprawiły, że jej stan psychiczny ciągle się pogarszał. W końcu, w 2024 roku kobieta złożyła wniosek o eutanazję wspomaganą. Trzy miesiące później specjalna komisja to zaakceptowała. Autorzy publikacji nie podejmują nawet próby zastanowienia się, czy i kto chciał pomóc dziewczynie wyjść z fatalnego ciągu zdarzeń. Za „pomoc” uchodzi zgoda na samobójstwo wspomagane.
Noelia została zabita. Rodzina walczyła o nią do końca – to tytuł informacji zamieszczonej przez portal Opoka.pl, który ujawnił, że na Noelię Castillo naciskano, by poddała się eutanazji, bo dzięki temu będzie można pobrać jej narządy – informuje matka zabitej 25-latki. Według prawniczki Polonii Castellanos, pracownicy szpitala przekonywali Noelię, że nie może opóźniać eutanazji, ponieważ jej organy zostały już przydzielone innym pacjentom.
Eutanazja: pomoc czy zdrada? [studium siedmiu przypadków]
Szpitale zamieniają się w więzienia
Następnego dnia po śmierci Noelii Castillo Ramos kilku hiszpańskich biskupów odniosło się do dramatu 25-letniej kobiety. Hierarchowie powiedzieli: Kiedy życie boli, odpowiedzią nie może być skrócenie podróży, ale raczej przejście jej razem. Tylko w ten sposób możemy zbudować prawdziwie sprawiedliwe społeczeństwo, w którym nikt nie czuje się samotny ani odrzucany.
Szpitale zamienia się w więzienia. Widzą to wszystko organizacje mieniące się obrońcami praw rozmaitych mniejszości, propagujące teorie cywilizacyjnej modernizacji. Wszystko to widzą rozmaite instytucje, które potrafią bronić dobrostanu zwierząt, żyjątek błąkających się w pobliżu autostrady czy robaków zżerających drzewa, ale nie bronią człowieka.
Zimna lodowa tafla oddzielająca cywilizację życia od cywilizacji śmierci okazuje się twardsza, niż przypuszczamy. I jest ostrzejsza, niż sobie zdajemy sprawę, bo przecina nić doczesnego życia ludzi. Kto – może z nas…? – będzie następną, słabszą i samotną ofiarą systemu zakamuflowanego pod płaszczykiem demokracji, w którym prawo do życia jest kwestionowane na każdym jego etapie? Kto z nas będzie podopiecznym…, podsądnym… – skazanym?
Krzysztof Kotowicz
Źródła:
wAkcji24.pl | Kultura | Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna | 29.03.2026








