Komisja Europejska proponuje nową formę działalności – EU Inc. Ma być zakładana przez internet, w ciągu 48 godzin, za nie więcej niż 100 euro i bez obowiązkowego kapitału minimalnego. Przepisy dotyczące jej udziałów, zarządu i finansowania mają być takie same w całej Unii. Brzmi jak krok w stronę prawdziwego wspólnego rynku. Problem w tym, że podatki, prawo pracy i wiele obowiązków administracyjnych nadal pozostaną krajowe. Czym więc jest EU Inc. i dlaczego polski przedsiębiorca miałby się nią zainteresować?
EU Inc. – europejska spółka, która ma ułatwić biznes. Rewolucja czy tylko lepszy szyld?
EU Inc. – co to właściwie będzie?
EU Inc. ma być dobrowolną, paneuropejską formą spółki działającą obok polskiej spółki z o.o., niemieckiej GmbH czy francuskiej SAS. Komisja Europejska nazywa ją „28. systemem”: dodatkowym zestawem przepisów, który przedsiębiorca będzie mógł wybrać zamiast jednej z ponad 60 form spółek funkcjonujących dziś w państwach Unii.
Spółka nadal będzie rejestrowana w wybranym kraju UE i trafi do jego rejestru. Wspólne mają być jednak podstawowe reguły korporacyjne: tworzenie klas udziałów, podejmowanie uchwał, emisja nowych udziałów, przenoszenie ich między właścicielami, instrumenty finansowania, opcje pracownicze oraz część procedur likwidacyjnych i upadłościowych.
Rejestracja ma odbywać się całkowicie cyfrowo, w ciągu 48 godzin, za maksymalnie 100 euro. Projekt nie przewiduje też obowiązkowego kapitału minimalnego. Komisja chce, aby przedsiębiorca przekazywał dane tylko raz, a rejestry i urzędy wymieniały je między sobą. Każdy, kto próbował jednocześnie zadowolić KRS, urząd skarbowy, bank i księgowość, wie, że „tylko raz” brzmi niemal jak literatura fantastyczna.
Autobusy wodorowe – miały wozić w przyszłość, przywożą ogromne rachunki
EU Inc. – europejska spółka, która ma ułatwić biznes. Rewolucja czy tylko lepszy szyld?
Największa korzyść: te same zasady dla inwestorów
EU Inc. nie rozwiązuje wszystkich problemów prowadzenia firmy w Europie. Może jednak ułatwić życie spółkom, które chcą pozyskiwać zagranicznych inwestorów albo prowadzić kolejne rundy finansowania.
Dzisiaj fundusz inwestujący w kilku krajach musi analizować różne konstrukcje prawne, dokumenty, wymogi notarialne i sposoby przenoszenia udziałów. Polski przedsiębiorca może uważać swoją spółkę z o.o. za dzieło przejrzystości, lecz zagraniczny inwestor często widzi lokalną formę, którą musi zbadać od początku.
EU Inc. ma stworzyć wspólny język. Klasy udziałów, prawa głosu, opcje dla pracowników czy instrumenty podobne do popularnych w świecie start-upów umów SAFE mają działać według jednego schematu. Dla firmy rodzinnej sprzedającej głównie w Polsce korzyść może być mała. Dla start-upu rozmawiającego z funduszami z Berlina, Paryża i Amsterdamu – bardzo konkretna.
Przekształcenie istniejącej spółki miałoby więc sens przy umiędzynarodowieniu właścicieli, programie udziałowym albo planowanej sprzedaży zagranicznemu inwestorowi. Sama nowa końcówka w nazwie nie uzasadnia operacji prawno-podatkowej.
AI może dać Polsce gospodarczy skok. Bank Światowy stawia jednak warunek
EU Inc. – europejska spółka, która ma ułatwić biznes. Rewolucja czy tylko lepszy szyld?
Brak kapitału minimalnego nie oznacza braku pieniędzy
Komisja proponuje, aby EU Inc. można było założyć bez kapitału minimalnego. W Polsce minimalny kapitał zakładowy spółki z o.o. wynosi zaledwie 5 tys. zł. Przy poważniejszej działalności nie jest to realne zabezpieczenie wierzycieli, lecz raczej kwota ceremonialna.
Brak ustawowego minimum nie oznacza jednak, że banki i leasingodawcy zaczną rozdawać finansowanie nowym spółkom. EU Inc. bez historii, przychodów i majątku będzie podmiotem wysokiego ryzyka. Można spodziewać się żądania większej wpłaty własnej, poręczenia właściciela, przedstawienia kontraktów albo dodatkowych zabezpieczeń.
Państwo może zrezygnować z obowiązkowego kapitału, ale nie może znieść ekonomii. Firma transportowa nadal potrzebuje pieniędzy na pojazdy i paliwo, a przedsiębiorstwo handlowe – na towar. Korzyścią jest elastyczność: o wysokości potrzebnego kapitału ma decydować rodzaj działalności i rynek, a nie jedna symboliczna liczba wpisana do ustawy.
W dłuższej perspektywie jednolite, cyfrowe dane o EU Inc. mogą ułatwić ocenę kredytową. Najpierw banki będą jednak musiały nauczyć się nowej konstrukcji. Instytucje finansowe reagują na nowości ostrożnie, zwłaszcza gdy nowość prosi o leasing samochodu.
Dzień Matki – twórczyni pokoleń. Od Emiratów po Chiny – jak świat docenia matki
EU Inc. – europejska spółka, która ma ułatwić biznes. Rewolucja czy tylko lepszy szyld?
Wspólny rynek kończy się tam, gdzie zaczynają się podatki
Największa wada projektu jest zasadnicza: EU Inc. harmonizuje przede wszystkim prawo spółek, ale nie tworzy jednolitego systemu podatkowego. Spółka zarejestrowana w Estonii, lecz faktycznie zarządzana z Polski, nadal może zostać uznana za polskiego rezydenta podatkowego. Nadal trzeba będzie analizować miejsce zarządu, zakład podatkowy, VAT, zatrudnienie i obowiązki wobec lokalnych urzędów.
EU Inc. nie zastąpi więc prawdziwego paszportu gospodarczego. Idealny wspólny rynek powinien pozwalać polskiej spółce prowadzić działalność w całej UE bez zakładania kolejnych podmiotów, z jednym zgłoszeniem i jasnym sposobem podziału podatku między państwa. Kraje mogłyby konkurować stawkami, jakością administracji i szybkością sądów, podobnie jak amerykańskie stany konkurują o przedsiębiorców.
Obecny projekt jest skromniejszy. Może ułatwić finansowanie, operacje udziałowe, cyfrową rejestrację i budowanie europejskiej marki. Nie usuwa jednak najpoważniejszych barier podatkowych i administracyjnych. Komisja przedstawia EU Inc. jako część szerszego „28. systemu”, rozwijanego również w innych obszarach. Na razie dostajemy więc nie pełny wspólny rynek, lecz jego korporacyjne rusztowanie.
Czy warto będzie przekształcić polską spółkę z o.o. w EU Inc.? Dla przedsiębiorstwa działającego wyłącznie w Polsce – prawdopodobnie nie. Dla eksportera, start-upu szukającego inwestorów lub firmy obecnej w kilku państwach – być może tak. Największą wartością może się okazać wspólny standard i europejska tożsamość przedsiębiorstwa.
Wiek emerytalny kobiet. Minister Pełczyńska-Nałęcz powtarza tezy Miesięcznika Katolickiego w-Akcji i portalu wAkcji24.pl
wAkcji24.pl | Ekonomia | POK | Ilustracja: Gemini | 24.07.2026