Ekstremalne upały przestały być wyłącznie problemem zdrowotnym – stały się wymiernym kosztem biznesowym. Z najnowszej analizy Allianz Trade wynika, że po przekroczeniu progu około 30°C każdy kolejny stopień obniża produktywność pracy o około 3 proc. i podnosi zużycie energii o 1,2 proc. Najbardziej narażone gospodarki mogą w latach 2026–2030 stracić od 5 do 7 proc. PKB, a dla Polski – przez analogię z Niemcami – potencjalne koszty fal upałów szacowane są na 30–50 mld USD do 2030 r. Co zaskakujące, największym kosztem nie jest bieżący spadek produkcji, lecz zamrożone inwestycje, które ograniczą wzrost na lata.
Za gorąco na wzrost. Po przekroczeniu 30°C gospodarka zaczyna liczyć miliardowe straty
30°C – granica, za którą zaczynają się straty
Ekonomiczne skutki stresu cieplnego nie narastają liniowo. Jak wskazują analitycy Allianz Trade, kluczowa granica przebiega w okolicach 30°C. Poniżej tej wartości ocieplenie bywa wręcz korzystne – obniża koszty ogrzewania i wiąże się z niewielkim wzrostem wydajności. Powyżej zależność się odwraca, a straty rosną z każdym kolejnym stopniem.
„Po przekroczeniu progu około 30°C każdy dodatkowy stopień temperatury może obniżać produktywność pracy o około 3% średniej wartości dodanej na godzinę, a jednocześnie zwiększać zużycie energii o około 1,2%, podnosząc koszty działalności dokładnie wtedy, gdy spada efektywność operacyjna” – czytamy w raporcie.
W liczbach bezwzględnych oznacza to, że w przedziale 30–35°C wydajność na godzinę pracy spada o około 1,3 USD na każdy stopień. Skala zjawiska rośnie: liczba przypadków stresu cieplnego zwiększyła się siedmiokrotnie od lat 80., a średnia liczba ofiar śmiertelnych na jeden taki przypadek – pięciokrotnie.
Pasja przegrywa z portfelem. Prawie połowa Polaków rezygnuje z hobby
Za gorąco na wzrost. Po przekroczeniu 30°C gospodarka zaczyna liczyć miliardowe straty
Inwestycje spadają mocniej niż konsumpcja
Najbardziej zaskakujący wniosek z raportu dotyczy struktury strat. W scenariuszu stresowym Allianz Trade – zakładającym, że pięć najgorętszych lat z okresu 2014–2024 powtórzy się w latach 2026–2030 – spadek nakładów na środki trwałe systematycznie przewyższa straty w konsumpcji, sięgając średnio 8 proc. w dotkniętych krajach. We Francji skumulowany spadek inwestycji może wynieść 14,7 proc., we Włoszech 12,8 proc., a w Portugalii 6 proc.
„Ponieważ upały ograniczają oczekiwane zwroty z kapitału, inwestycje maleją, co zmniejsza przyszłe moce produkcyjne w ramach samonapędzającego się hamulca rozwoju gospodarczego” – tłumaczą autorzy analizy.
Skumulowane straty PKB w latach 2026–2030 mogą sięgnąć 5–7 proc. dla najbardziej narażonych gospodarek: 354 mld USD dla Japonii, 240 mld USD dla Francji, 147 mld USD dla Włoch, 131 mld USD dla Niemiec i 120 mld USD dla Hiszpanii. Do tego dochodzi ryzyko stagflacji – rosnących cen przy jednoczesnym wzroście bezrobocia – które postawi banki centralne przed trudnym wyborem, szczególnie w strefie euro, gdzie jedna stopa procentowa musi obsłużyć gospodarki o skrajnie różnej ekspozycji klimatycznej.
Ucierpią też finanse publiczne. Roczne straty wpływów podatkowych mogą wynieść 1,8 proc. we Francji, 1,3 proc. we Włoszech i Hiszpanii oraz 0,7 proc. w Niemczech, a salda budżetowe będą się pogarszać średnio o około 0,5 proc. PKB rocznie. Włochy i Hiszpania ryzykują przez to ponowne przekroczenie pułapu deficytu z Maastricht.
Mniej dzieci to mniej pieniędzy i praca do późnej starości. Eksperci McKinsey ostrzegają przed konsekwencjami spadku urodzeń
Za gorąco na wzrost. Po przekroczeniu 30°C gospodarka zaczyna liczyć miliardowe straty
Europa chłodzi tylko co piąty budynek
Wysoka podatność Starego Kontynentu na upały to w dużej mierze efekt zaniedbań infrastrukturalnych. „Wskaźnik upowszechnienia klimatyzacji wynosi średnio 19% w całej Europie, w porównaniu z około 90% w Stanach Zjednoczonych” – zwraca uwagę Allianz Trade. Do tego dochodzą starzejące się społeczeństwa i gęsta zabudowa miejska, zaprojektowana tak, że zatrzymuje ciepło.
Problemu nie rozwiązują ubezpieczenia. W 2022 r. łączne straty klimatyczne w Europie sięgnęły 46 mld EUR, ale ochroną ubezpieczeniową objęta była tylko niewielka ich część. Jak wyjaśniają analitycy, straty spowodowane upałami „mają charakter rozproszony i często są pośrednie – jak spadek wydajności czy skutki zdrowotne – co utrudnia ich pomiar i wycenę”. Odpowiedzią mają być m.in. ubezpieczenia parametryczne, wypłacające odszkodowanie po przekroczeniu obiektywnych progów temperatury, oraz publiczno-prywatne mechanizmy podziału ryzyka.
Waga, która kosztuje więcej niż zdrowie. Ekonomia kobiecej sylwetki
Za gorąco na wzrost. Po przekroczeniu 30°C gospodarka zaczyna liczyć miliardowe straty
Ekologia, która dzieje się przy okazji
Nie wszystkie skutki upałów da się wyeliminować, ale wiele można ograniczyć. Raport wskazuje na rosnące znaczenie inwestycji w efektywność energetyczną budynków, systemy chłodzenia i rozwiązania zapobiegające przegrzewaniu zakładów oraz biur. Firmy powinny też dostosowywać organizację pracy do okresów szczytowych upałów, a także – co zwykle pomijane – analizować odporność swoich dostawców i uwzględniać ryzyko pogodowe w planach ciągłości działania.
„Inwestycje w odporność klimatyczną stają się coraz częściej inwestycją w konkurencyjność. Ograniczają straty produktywności, pomagają chronić marże i zmniejszają ryzyko kosztownych zakłóceń działalności” – podsumowuje Allianz Trade.
Wyzwanie stoi także przed państwami, bo – jak zauważają autorzy – europejska polityka wobec upałów „opiera się głównie na rekompensowaniu strat, a nie na ich zapobieganiu”. Żadna z głównych gospodarek Europy nie ma dziś kompletnego systemu ochrony pracowników przed upałami, a krajowe strategie adaptacyjne rzadko mają pokrycie w wieloletnich budżetach. Tymczasem rezerwy istnieją: gospodarstwa domowe w UE dysponują aktywami finansowymi o wartości blisko 40 bln EUR. Zmobilizowanie nawet niewielkiej ich części – przez zachęty do modernizacji i chłodzenia pasywnego – mogłoby wypełnić lukę, na którą nie wystarcza środków publicznych.
John Burn-Murdoch: Martwimy się o dzietność, a problemem jest globalna samotność [ANALIZA]
Za gorąco na wzrost. Po przekroczeniu 30°C gospodarka zaczyna liczyć miliardowe straty
Polska po „gorszej stronie" granicy 30°C
Raport nie podaje odrębnych wyliczeń dla Polski, ale skalę ryzyka szacuje Sławomir Bąk, zarządzający oceną ryzyka i odzyskiwaniem należności w Allianz Trade w Polsce. „Jeśli proporcjonalnie odnieść niemieckie straty do wielkości polskiej gospodarki, potencjalne koszty powtarzających się fal upałów w Polsce można szacować na około 30–50 mld USD do 2030 r.” – wskazuje ekspert. I dodaje, że to szacunki kosztów pierwszego rzędu: niemiecka gospodarka jest silnie powiązana z polskim przemysłem i eksportem, więc część strat z niższej produktywności za Odrą i zakłóceń w tamtejszych łańcuchach dostaw pośrednio uderzy także w polskie firmy.
Co więcej, Polska może być na upały bardziej wrażliwa, niż sugeruje samo porównanie PKB – ze względu na większy udział przemysłu, transportu i budownictwa, czyli sektorów najbardziej podatnych na spadek produktywności. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest woda: Polska ma jeden z najniższych w UE wskaźników zasobów wody odnawialnej na mieszkańca (ok. 1,1–1,6 tys. m³ rocznie, poniżej progu bezpieczeństwa wodnego ONZ wynoszącego 1,7 tys. m³), co plasuje ją na trzecim miejscu od końca, za Cyprem i Maltą.
„Polska jest w grupie krajów, które wg wyników analiz ekonomicznych Allianz Trade są po tej »gorszej stronie« granicy 30°C. Nie należy do beneficjentów ocieplenia – jak Irlandia czy kraje nordyckie – lecz do grupy państw, gdzie dodatkowe fale upałów przekładają się na spadek produktywności pracy, marż przedsiębiorstw i ryzyko dla zachowania ciągłości zakładanej produkcji” – podsumowuje Sławomir Bąk.
Senior przy kasie nie powinien wybierać między chlebem a lekami. Caritas przywraca godność
wAkcji24.pl | Ekonomia | PKJ | Źródło: Źródło: raport Allianz Trade „Za gorąco na wzrost? Jak upały zmieniają gospodarkę i biznes”, 17 lipca 2026 r. Autorzy: Hazem Krichene, Bjoern Griesbach, Jasmin Gröschl, Katharina Utermoehl | Ilustracja: Gemini | 24.07.2026