Czy mężczyzna potrzebuje modlitwy? jak mężczyźni mogą łączyć intensywną aktywność zawodową i modlitwę? W nowym programie „Mężczyźni a wiara” gośćmi Telewizji EWTN Polska byli ks. Jerzy Morański SDS, kapelan Mężczyzn Świętego Józef oraz Stefan Gut weterynarz.
MĘŻCZYZNA POTRZEBUJE MODLITWY - ROZMOWA EWTN
Rozmowa EWTN: Mężczyzna potrzebuje modlitwy. Ksiądz i modlitwa, to się powinno kojarzyć
Krzysztof Kunert, EWTN: Ksiądz i modlitwa to powinno się kojarzyć. Kojarzy się?
Ks. Jerzy Morański SDS, kapelan Mężczyzn Świętego Józefa: Powinno się kojarzyć. Mam nadzieję, że w każdym przypadku tak. Myślę, że tak mówiąc już poważnie, nie ma kapłaństwa bez modlitwy. Jeżeli człowiek się nie modli, znaczy kapłan się nie modli, to jest tak, jakby gubił własną tożsamość. Także to jest nierozerwalne.
Krzysztof Kunert EWTN: A jak to jest ze świeckimi? Lekarz weterynarii, wyobrażam sobie, że Pan jest bardzo aktywną osobą, zabieganą. No i jeszcze modlitwa?
Stefan Gut, lekarz weterynarii: To tak jak ksiądz powiedział, nie ma kapłaństwa bez modlitwy, ale w codzienności, w życiu zawodowym, w pracy zawodowej też bez modlitwy. Ja z tego nie wyobrażam. To jest takie prowadzenie dla mnie, to jest takie prowadzenie przez cały dzień. Zaczynam ten dzień zawsze od modlitwy. Im bardziej trudne przypadki, to tęsknienie do Pana Boga. Czasem się wydaje tak, że sobie poradzę, a są sytuacje, że człowiek sobie nie radzi. I co mam, zostawić tego pacjenta? Załamać się? No nie, trzeba się wyciszyć, przywołać mocy Bożej i jakoś do przodu pchać. Tak to wygląda na co dzień. Jestem zaangażowany w parafii, we wspólnotę w Bagnie i dla mnie ta modlitwa jest podstawą. Rozpoczęcie dnia i zakończenie dnia rachunkiem sumienia.
Czym jest strategia salami? Jak jest stosowana wobec Kościoła Katolickiego w Polsce? [ANALIZA]
MĘŻCZYZNA POTRZEBUJE MODLITWY - ROZMOWA EWTN
Rozmowa EWTN: Mężczyzna potrzebuje modlitwy. Pustelnia to podstawa.
Krzysztof Kunert, EWTN: Modlitwa, czyli co konkretnie? Tak zwany paciorek?
Stefan Gut: Paciorek to jest jedną z form modlitwy. Paciorek może być, jak ktoś lubi takie określenie i taką formę. W mojej wierze przede wszystkim modlitwa dla mnie to jest rozmowa z Panem Bogiem. Owszem, modlitwa może być wsparta różańcem jako taką siłą tej modlitwy, ale przede wszystkim rozmowa z Panem Bogiem w wyciszeniu. Potrzebuje do tego ciszy, wyciszenia, wyłączenia się.
Wspaniale by było, gdyby każdy z nas miał taką pustelnię, taki swój kącik, żeby się wyciszyć i porozmawiać z Panem Bogiem tak na rozpoczęcie dnia, jak i co się wydarzyło i co planuje. Nie zawsze to jest takie automatyczne, bo zapominamy o tym, chcemy po swojemu. Nam wydaje się, że taki mam plan i tak to zrobię. A jak się coś dzieje nie tak, to wszyscy są winni, tylko nie ja. Mnie za tyle lżej, że mam wsparcie. Panie Boże, jak mi coś dajesz, to po co mi to dajesz? Zastanawiam się nad tym. Nie panikuję, nie biadolę nad innymi, tylko pytam: „Panie Boże, po coś mi to dałeś? I medytuję, szukając jakie będą owoce takiego postępowania lub takiego postępowania.
Krzysztof Kunert EWTN: To niech Pan zdradzi sekret, no bo jak rozumiem, lekarz weterynarii, czyli osoba bardzo zaangażowana, aktywna w ciągu dnia, a Pan mówi o pustelni.
Stefan Gut: Pustelnia to podstawa.
Krzysztof Kunert, EWTN: Jak to pogodzić?
Stefan Gut: Stworzyłem sobie taką pustelnię, gdzie przebywam i pracuję i potrafię się wyciszyć na jakiś moment. Ale to każdy powinien mieć takie miejsce w swoim domu czy gdzieś w okolicy. Dla jednego pustynia to jest wyjazd na jakieś rekolekcje, dla innego to jest przyjście do kościoła na mszę świętą, żeby się najpierw przed mszą świętą wyciszyć. Jest to taka strefa wyciszenia. Wyciszenia z tego całego dnia. Nie jest to takie łatwe, bo przychodzą różne rozproszenia. I to jest właśnie łaska od Pana Boga, że jednak potrafi przezwyciężyć te rozproszenia i skupić się na rozmowie z Panem Bogiem.
Bp Marek Mendyk ogłasza „szturm do Nieba”
MĘŻCZYZNA POTRZEBUJE MODLITWY - ROZMOWA EWTN
Rozmowa EWTN: Mężczyzna potrzebuje modlitwy. Pismo Święte mówi: „modlić się ciągle, w każdym czasie”.
Krzysztof Kunert, EWTN: Modlitwa jako rozmowa z Panem Bogiem, mówi Pan Stefan Gut. A jak ksiądz rozumie modlitwę?
ks. Jerzy Morański: Ja może odniosę się do tego, co pan Stefan Gut powiedział, do tego paciorka. Ja jestem jednym z tych, którzy nie lubią tego sformułowania. Kiedy mówimy o dziecku, które ma 6-7 lat, to możemy mówić o paciorku, chociaż już 7 chyba niekoniecznie. Natomiast modlitwa jest taką rzeczywistością, której nie przystaje, żeby używać takich sformułowań.
Katechizm z Kościoła Katolickiego mówi o tym, że modlitwa jest wzniesieniem serca ku Bogu. To jest właśnie zaczerpnięte od Ojców Pustyni. I jeżeli tak, to mówimy o wejściu w przestrzeń, w której moje ja styka się z nieskończonością, z Bogiem, z Jego światłem.
W związku z tym mamy do czynienia z bardzo poważną sprawą, jeżeli mówimy o modlitwie w ogóle. Czym jest modlitwa dla mnie? Całe życie człowiek się rozwija. Mam takie wrażenie, że dopiero stoję w progach chrześcijaństwa, że je odkrywam dopiero. Więc i moja modlitwa, mam taką nadzieję, też ewoluuje.
Modlitwa jest ciągłym stawaniem przed Bogiem, bycie przed Nim, byciem w Jego Obecności. I nie po to, żebym coś do Niego mówił, tylko raczej po to, żebym On mnie widział i żeby On do mnie mówił. Pan Bóg chce, żebyśmy do Niego mówili, bo to jest kwestia więzi, którą przez mówienie nawiązujemy ze sobą. I to jest ważne, co mówimy Panu Bogu. Ale zgodzimy się wszyscy, że dużo ważniejsze jest to, co Bóg ma nam do powiedzenia.
Krzysztof Kunert, EWTN: To jest bardzo wysoka poprzeczka, którą ksiądz stawia. Kogo dzisiaj na taką postawę stać?
ks. Jerzy Morański: Myślę, że wszystkich. Dlatego, że modlitwa nie jest zarezerwowana dla wybrańców, którzy poświęcili swoje życie żyjąc po zamykaniu w klasztorach kontemplacyjnych. Nie. Modlitwa jest dla każdego.
I stopień mojej aktywności w świecie nie redukuje mojej modlitwy, czy nie musi jej redukować. Pismo Święte mówi: „modlić się ciągle, w każdym czasie”. Ci, których dzisiaj nazywamy ojcami pustymi, zastanawiali się, co to znaczy modlić się ciągle, w każdym czasie. Przecież jak jestem w pracy dzisiaj, w biurze, zajmuję się jakimś projektem, to nie mogę odmawiać jednocześnie różańca, litanii czy czegoś tam.
Oni się zastanawiali nad tym i ta modlitwa rozwijała się właśnie w ten sposób, żeby pokazać, że człowiek w każdej chwili się modli. Ale to trzeba zrozumieć, czym jest modlitwa właśnie. To jest to ciągłe stanie przed Bogiem. To jest coś, co się dzieje w człowieku. Coś, co nie jest techniką.
Proszę zobaczyć, dzisiaj bardzo dużo mamy mówienia o modlitwie, ale w sensie technik. Że tutaj są zwolennicy modlitwy pompejańskiej, tu są zwolennicy modlitwy uwielbienia, tu są zwolennicy modlitwy różańcowej. Wszystko to jest modlitwą i może nią być. Jednak modlitwa to nie jest technika.
To jest takie kształtowanie swojego ja, czy budowanie takiej świadomości, że ja ciągle jestem w obecności Bożej. My teraz rozmawiamy ze sobą, tak? A w tyle mojej głowy, gdzieś w moim sercu jest myśl, Panie Boże, prowadź nas tak, żeby było po Twojemu, nie po mojemu. I to jest modlitwa.
Mogę iść na 8 godzin do ciężkiej pracy i zajmować się poważnymi sprawami, gdzie nie mam czasu mieć pobożnych myśli. Ale mogę powiedzieć, Panie Boże, te 8 godzin mojej harówki ofiaruję Tobie, zapraszam Ciebie do tej pracy, a ja będę starał się ją robić najlepiej, jak potrafię dla Ciebie. I wtedy osiem godzin mojej pracy staje się modlitwą.
Montse Alvarado, prezes EWTN News, uhonorowana za wybitne zaangażowanie na rzecz wolności religijnej
MĘŻCZYZNA POTRZEBUJE MODLITWY - ROZMOWA EWTN
Rozmowa EWTN: Mężczyzna potrzebuje modlitwy. Czy kobiety mają łatwiej?
Krzysztof Kunert, EWTN: Czyli takie „ora et labora” równocześnie.
ks. Jerzy Morański: Równocześnie, tak.
Krzysztof Kunert, EWTN: Mężczyzna, czyli ktoś kto idzie w świat, ten świat zmienia, jest aktywny, walczy z materią. A z drugiej strony modlitwa, czyli jakaś przestrzeń relacji, intymnej, gdzie trzeba słuchać. To się w ogóle da pogodzić? Myślę, że nasze drogie panie mają łatwiej, a my?
ks. Jerzy Morański: Ostatnio słyszałem właśnie coś odwrotnego. Jak gdzieś to mówiłem o modlitwie, to panie się burzyły. Mówi, to wam, mężczyznom jest łatwiej. Proszę zobaczyć, my mężczyźni lubimy chodzić na ryby. Dlaczego? Dlatego, że mężczyzna potrzebuje tego elementu wyciszenia. Tego spotkania się z samym sobą, z naturą. Sprawą drugorzędną jest, czy on tam coś złowi, czy nie. Ale on po prostu jest. I to jest w naturze naszej ta potrzeba takiego wyjścia, stanięcia gdzieś z boku, odejścia w tę przestrzeń właśnie takiej quasi pustyni, w której dużo łatwiej nawiązać kontakt z samym sobą, ale przede wszystkim z Panem Bogiem. I to, tu nie ma sprzeczności, to jest właśnie cała nasza natura męska jest tak skonstruowana, żeby żebyśmy byli otwarci na niebo.
Krzysztof Kunert, EWTN: Chce ksiądz powiedzieć, że my jesteśmy dedykowani do takiej postawy?
ks. Jerzy Morański: Zdecydowanie do postawy modlitwy tak. My jesteśmy tak skonstruowani, że my tego bardziej potrzebujemy niż chleba i wody.