Ile razy uciekamy od faktu, że jesteśmy stworzeni tyle razy doprowadzamy siebie do sytuacji samobójstwa. Nasza wielka godność bierze się właśnie stąd, że zostaliśmy stworzeni. Człowiek pośród stworzeń jest koroną stworzenia. Dlaczego? Bo został stworzony na obraz i podobieństwo Boga samego!
Stań się człowiekiem Słowa. Biskup Świdnicki Marek Mendyk o tym, co jest sednem wiary
Krzysztof Kotowicz: Biskup Marek Mendyk ujął sedno wiary
Tak mówił biskup świdnicki Marek Mendyk, gdy Kościół podczas Wigilii Paschalnej liturgicznie wchodził w rzeczywistość Zmartwychwstania Pańskiego. Gdy entuzjazm duchowy zdaje się ulegać presji skomplikowanej codzienności, okazuje się jak dobrze jest wracać prawdy ogłaszanej światu w czasie wielkanocnym.
Homilia wygłoszona tydzień temu w świdnickiej katedrze, podobnie jak niedawny List do Kapłanów Diecezji Świdnickiej, nie mieści się w schemacie okolicznościowych mów. Jest skierowaniem uwagi na sedno wiary chrześcijańskiej w sposób, który przyjąć mogą zarówno wierzący, jak i ci, którzy o swojej wierze jeszcze nie wiedzą. Chodzi o życie nie tylko wyrwane z beznadziei, ale ukierunkowane na miłość.
List o wolności najpiękniejszej
Stań się człowiekiem Słowa. Biskup Świdnicki Marek Mendyk o tym, co jest sednem wiary
Na początku...
Życie ludzkie nie jest rezultatem przypadkowości, ale wpisane jest w historię zbawienia. Trakt ten wytyczony jest opisanym w Piśmie Świętym ciągiem zdarzeń. Biskup świdnicki, najpierw nawiązując do licznych wielkosobotnich czytań, ukazał perspektywę osadzoną w Starym Testamencie, ale znajdującą kontynuację w tak zwanych naszych czasach. Później, krok po kroku dociera do Nowego Testamentu, gdzie kierowani zapisem ewangelicznym trafiamy przed pusty grób Jezusa.
Żydzi, kiedy komentują Torę, to mówią, że w niej (Torze) wszystko jest ważne. Ważne jest także i to od jakiej litery Tora się zaczyna. A zaczyna się od litery „bet” („Bereszit bara Elochim” – „na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”). Dlaczego to jest takie ważne? Bo każdej literze w alfabecie żydowskim odpowiada liczba – w tym wypadku jest to liczba 2, bo druga litera alfabetu. Pierwsza jest „alef”. Druga „bet”. I dlaczego to jest jeszcze ważne? Bo wszystko, co jest zapisane w Torze dzieje się dwa razy: po raz pierwszy, kiedy to się wydarzyło w historii a drugi raz wtedy, gdy się to wydarza w naszym życiu. (…) Czytamy Ewangelię według św. Mateusza. Spotykamy kobiety, które przyszły do grobu, by namaścić ciało Jezusa. Te kobiety idące do grobu uświadamiają nam prawdę, że Bóg swą mocą pokonał mroki śmierci i zła i sprawił, że nad światem zabłysła na nowo prawdziwa światłość zbawienia.
Krzysztof Kotowicz: Wytrychem w rodzinę. Wyrok NSA to uchylanie tzw. „okna Overtona”
Stań się człowiekiem Słowa. Biskup Świdnicki Marek Mendyk o tym, co jest sednem wiary
Nie zawsze i nie każdy z nas chce przyjąć wiadomości zakłócające czy wręcz burzące stereotypy, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Niektórzy socjologowie twierdzą nawet, że „ludzie wolą się mylić niż nic nie wiedzieć lub wiedzieć coś, z czym się nie zgadzają”. Wielu z nas czuje się niekiedy bardziej komfortowo trwając w przeświadczeniu o swojej niezależności od innych osób lub od otaczającego świata, bo zaspokaja to własne ego, dodaje pewności siebie i sztucznie podnosi samoocenę. Dzieje się tak także dlatego, że nie stawia to człowieka wobec kluczowego pytania o źródło i cel życia i nie wywołuje potrzeby znajdowania odpowiedzi na te kwestie.
Słuchaliśmy najpierw opowiadania o stworzeniu. Największym problemem człowieka jest to, żeby uznał, że jest stworzony; że został stworzony. Człowiek nie chce być stworzony, człowiek chce być stworzycielem. Człowiek bawi się w stwórcę. Nasza najwyższa godność bierze się z tego, że jesteśmy stworzeni – stworzeni na obraz i podobieństwo Boga samego. Ten obraz Boga jest w nas i tego nic nie zmieni. To jest źródło największej godności
– mówi biskup Marek Mendyk przypominając treść pierwszego z czytań biblijnych.
Bez świadomości początku człowiek nie wie „skąd się wziął”. Jak zatem ma wiedzieć, pojmować i w sposób wolny wybierać cel i sposób życia? Przechodząc przez liczne wielkosobotnie czytania z ksiąg Pisma Świętego biskup świdnicki, niejako czytając w myślach słuchaczy, wyjaśnia, że duża liczba czytań biblijnych podczas Wigilii Paschalnej (w pełnej wersji jest ich siedem ze Starego Testamentu i jedno z Nowego Testamentu oraz Ewangelia) jest potrzebna dla ukazania całej historii zbawienia. Historii od stworzenia świata, przez wyzwolenie Izraela z niewoli egipskiej, aż po zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
Stań się człowiekiem Słowa. Biskup Świdnicki Marek Mendyk o tym, co jest sednem wiary
Jego słowo jest źródłem szczęścia…
Biskup Marek Mendyk przechodzi następnie – jak można mniemać – do najważniejszego przesłania. Wykracza ono poza ramy okresu wielkanocnego. Nie możemy przecież – czy to jako chrześcijanie, czy to jako poszukujący prawdy – zatrzymać się na epizodzie, jakim jest obchodzenie świąt, jeśli Wielkanoc ma coś w nas – i nas! – zmienić. Życie bowiem toczy się także, a może nawet przeważnie, przez dni powszednie.
Postawmy sobie teraz ważne pytanie. To paschalne pytanie: czy słucham tego, co mówi do mnie Bóg? Czy mam dostęp do Bożego Słowa? Mam Biblię w domu, ale czy coś z tego wynika? To Jego słowo jest źródłem szczęścia! Dzisiaj to słowo Boga ma tę samą moc jak wtedy. Wierzysz temu Słowu? Mam jakiś problem, otwieram Biblię, czytam… i co? Otwieraj Słowo i czytaj! Stań się człowiekiem Słowa, stań się człowiekiem Biblii. Mierz się z tym Słowem, niech Ono cię przemienia. Czyż nie jest to dla nas powód do radości i wesela, że pozwalamy, aby Bóg mówił do nas?
Rozeznawana przez biskupa Diecezji Świdnickiej radość czytania, rozumienia i przyjmowania Słowa za swoje nie jest – jakby się mogło komuś wydawać – tylko intelektualnym czy emocjonalnym epizodem. Nie wynika jedynie z chęci zaspokojenia ciekawości i nie jest swoiście pojmowaną ucieczką od samodzielnego rozpoznawania prawdy i dobra, by zrzucać odpowiedzialność na kartki z Biblii.
Stań się człowiekiem Słowa. Biskup Świdnicki Marek Mendyk o tym, co jest sednem wiary
Wszystko się spełniło i sprawdziło…
Przekonująca moc Słowa bierze się z faktu, na którym opiera się wiara chrześcijańska. Tym faktem jest zmartwychwstanie Jezusa.
Jaki jest argument za zmartwychwstaniem Jezusa? Bo On tak powiedział. Sam Jezus mówił o swoim zmartwychwstaniu. Dowodem zmartwychwstania nie jest pusty grób. Owszem, byli świadkowie pustego grobu, ale nie oni są świadkami zmartwychwstania. Wielu za czasów Jezusa i potem widziało pusty grób, ale to nie jest świadectwo. W Ziemi Świętej było już wielu ludzi, ale fakt grobu, który nawiedzili niczego w ich życiu nie zmienił. Argumentem za zmartwychwstaniem Jezusa jest to, że On sam to powiedział. A wszystko co mówił Jezus było prawdą, wszystko się spełniło i sprawdziło. Jezus wielokrotnie zapowiadał swoją mękę i śmierć, ale też zapowiadał swoje zmartwychwstanie. (…) Radość ze zmartwychwstania jest tak wielka, że każdy czuje potrzebę dzielenia się nią z innymi. (…)
W tym właśnie momencie historii zbawienia zaczyna się nowy jej etap. Nowy, bo to „nasz czas”, dany nam przedział dziejów ludzkości. Wielkanoc nie jest incydentem kilku dni na czerwono zaznaczonych w osobistych terminarzach jako wolne od pracy. Wielkanoc nie kończy się nawet z chwilą, gdy w kalendarzu liturgicznym nastaje tzw. „okres zwykły” z zielenią dominującą w szatach kapłanów czy wystroju świątyń. Wielkanoc, to niekończący się horyzont rozświetlony jak przy wschodzie słońca i zapowiadający wieczność. O tym mówi biskup świdnicki Marek Mendyk.
Oto jak dzisiaj przemawia do nas Słowo Boga. Zaufajcie Słowu! Pozwólcie mu się poprowadzić! (…) To jest już nie tylko język symboli i znaków, ale rzeczywistość, która odsłania Tajemnicę Zmartwychwstania, a zarazem tajemnicę życia wiecznego; ona wprowadza nas w rzeczywistość Boga, który jest źródłem życia, i który posłał Syna, abyśmy mieli pełnię życia, to jest życie wieczne. (…) Idźcie i ogłaszajcie innym: Chrystus zmartwychwstał!
Krzysztof Kotowicz
wAkcji24.pl | Opinie | Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna | Fot. Niedziela Świdnicka | 11.04.2026



